Zgadzam się że nie ma wielu krajów gdzie tak łatwo się " wsiąka " . Przez lata obserwuje następujący proces - wielu " gringo " tutejszych po pewnym czasie zirytowanych życiem na Dominikanie oraz " nieskomplikowaniem " Dominikanczyków wraca do swojego kraju by po jakimś czasie wrócić i już zostać na zawsze .
_________________ Marek Piwowarski
Konsul Rzeczypospolitej Polskiej
w Puerto Plata
Republika Dominikańska
"wsiąka"-to bardzo trafne okreslenie:) Brakuje mi bardzo tego usmiechu, zyczliwosci, radosci zycia,muzyki, spiewu, tanca....
Tam,czlowiek sie czuje taki dowartosciowyny,taki ladny... Ten klimat, daje taka radosc,usmiech.Ja osobiscie nie lubie tu w Polsce nosic spodniczek, spodenek,a tam tylko:D Po przyjezdzie jak ubralam ta sama sukienke, to zaraz czulam na sobie dziwne spojrzenia.. Tam sa one takie budujace,komplementujace, a tu raczej krytyczne.
Ostatnio rozgladajac sie na ulicy, nie zauwazylam nikogo ubranego kolorowo..Same szarosci, czern, brazy...Co sie przeklada na szarosc i pesymizm w zyciu-wedlug mnie.
Zawsze pociagalo mnie takie egzotyczne zycie, ale bylo tylko marzeniem.Teraz od powrotu do Polski tak mi tu smutno.Chyba az wyolbrzymiam wady naszego panstwa i klimatu..Zasmakowalam raju,wiec jak sie pogodzic z rozlaka.
Sorry , ale mam nieco inne zdanie o dominikanczykach , poparte dwunastoletnim doswiadczeniem. W centrach turystycznych jest chyba troche inaczej . Tutaj w Barahonie codziennie ocieram sie o ciemna strone Dominikany. Nie chce tematu rozwijac aby nie zostac posadzonym o psucie humorow ale ten kraj zdecydowanie rajem nie jest.
Ja nie napisalem , ze jest mi zle . Prosze nie wkladac w usta me niczego obcego... Ja po prostu stwierdzilem , ze barani zachwyt nad najprzyjazniejszym narodem na swiecie nie zawsze jest uzasadniony (mowiac oglednie). Napisalas Feliz sama w innym temacie o matkach porzucajacych swoje dzieci tak o ... To pewnie byly cudzoziemki ?
Mi po prostu bezkrytyczne zachwyty nie pasuja do sytuacji i mijaja sie z prawda. To piekny kraj ale rajem nie jest (jak zaden inny). Jezeli ktos takowego tutaj szuka , powinien miec szanse przeczytac obiektywne osady , tych ktorzy sa zachwyceni ale rowniez tych , ktorym zachwyt minal . Prawdziwe negatywne opinie o Dominikanie i dominikanczykach mozna przeczytac w forach niemieckich (niemieckojezycznych), z tym ze oni maja o trzydziesci lat wieksze doswiadczenie niz polacy i jest ich tutaj na stale kilkadziesiat tysiecy.
Moi drodzy ,chyba wszyscy mamy tu po trosze racji . Na pewno trzeba wierzyć tym którzy tu mieszkają długo i znają prawdziwe oblicze oraz charakter miejscowych którzy często są dużo bardziej " interesowni " , " samolubni " i " egoistyczni " niż na pierwszy rzut oka czy na pierwsze pare miesięcy pobytu tutaj mogłoby się wydawać .
Z drugiej strony w każdym kraju trzeciego świata gdzie mieszkałem wspólnota " expatów " miała skłonności do krytycyzmu wobec tubylców , nutki wyższości intelektualnej a często wręcz drobnego " rasizmu " . Trzeba sobie chyba zdać sprawę ze " gringo" to biały , inny , bogaty a jesteśmy tu gośćmi i jako goście powinniśmy okazywać zrozumienie i tolerancję dla zwyczajów gospodarzy którzy traktują nas często jakbyśmy "urwali się z księżyca " .
Dominikana ma swoje problemy , życie tu czasem jest irytujące przez manane , trudności biurokratyczne oraz techniczne , nieodpowiedzialnych pracowników etc ale MA TEŻ DUŻO ZALET O KTÓRYCH MIESZKAJĄC TUTAJ SIĘ ZAPOMINA BO WSZĘDZIE DOBRZE GDZIE NAS NIE MA :) .
Co ważne to starać się poznać sposób myślenia Dominikańczykow których spojrzenie oraz filozofia która się kierują są bardzo często odmienne od naszych .Wtedy łatwiej zrozumieć postępowanie oraz motywacje którymi się kierują . Ten sposób widzenia świata przez Dominikańczyków nie koniecznie trzeba zawsze akceptować ani nie musi się on zawsze podobać ale ułatwia to życie zdecydowanie .
Ja tylko o "mañana" chcialam cos wspomniec Jedna sytuacja mnie ciut, ze tak ujme -"rozwalila", jak Pani w wypozyczalni garniturow,wolala mi udowadniac, ze marynarka jest dobra, niz przyniesc wieksza dla porownania Z resza, nie zapytala przez 5 min po co przyszlismy i sobie nie przerywala hihihi
Gdziekolwiek szlismy(nawet po schodach hhi) stale wszyscy mi powtarzali- wolniej wolniej ! gdzie Ty sie tak spieszysz
I fakt, sama sie na tym lapalam,ze przez ten chory ped zachodniego zycia, ja nie umiem wolno chodzic..... Wyscig szczurow nas wykancza i fizycznie i psychicznie.. Pobyt w Dominikanie niewyobrazalnie mnie wyluzowal i odstresowal..Teraz sie tak strasznie wszystkim nie przejmuje. Sa rzeczy na ktore nie mamy wplywu, wiec po co i na co tak szalec..To prawda, ze w niektorych sprawach lepiej wziasc sobie n
I to jest wielka mądrość praktycznego życia na Dominikanie wcielając w życie zasadę " śpiesz się powoli " :) ! Ale zasada ta ma wyjątki bo nie dotyczy Dominikanczyków kiedy maja dostać pieniądze albo otwiera się im bufet z jedzeniem - innego wyjątku od zasady nie znam :) wiec liczę na Wasza pomoc .
Feliz,
Wystarczy zalogować się przy wysyłaniu postu powtórnie a następnie wrócić do postu w przeglądarce dopisać ciąg dalszy i wysłać go ponownie . Salserosie correct me if I am wrong :) bo nie chciałbym wchodzić w Twoje kompetencje :) !
Dokładnie Marku tak jak napisałeś. Feliz gdyby cię wylogowało to post (nie ważne czy cały czy w części) nie został by wysłany i nie pojawiłby się . Dodatkowa informacja jest taka że przy logowaniu zaznaczyć trzeba kwadracik z zapamiętaj mnie.
MarekPP- nie o to, nie o to :P Zanim sie wyprodukuje i zatwierdze, to mnie zdazy wylogowac,a jak zapomne wczesniej skopiowac to pozostaje tylko zabki zacisnac i pisac od nowa:D
Oj tam Oj tam, w banku i urzedach tak grzecznie siedzieli i czekali nawe po 1,5 godz, zeby uslyszec ze to nie ta kolejka
Nie chcialam wyrabiac stereopypow o Polakach, bo mialam ochote na bacznosc wszysktich postawic:) u nas w urzedzie Pan po 5 min zrobil tak niemilosierna jazde ze szok Nie rozumiem ludzi, ktorzy nerwami i krzykiem probuja cos zalatwiac.
Pracuje w sluzbie zdrowia, wiec temat nie jest mi obcy
Chyba tu u nas jednak wieksze zniecierpliwienie. Dominikanczycy znaja to flegmatyczne podejscie i chyba by sie wykonczyli chcac to nerwami zmienic
Ja teraz jestem czestym gosciem w urzedach i uwierzcie, szeroki usmiech pomaga. Bo jak krzyczec i byc niemilym dla kogos, kto sie do Ciebie usmiecha???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum