Wysłany: 17-06-2009, 22:33 Własna działalność i życie na Dominikanie
Mieszkam w stolicy, Santo Domingo. Do zycia nie polecam, chyba, ze tolerujecie halas i spaliny. Ja uwielbiam miejsca ciche i zielone, przypuszczam, ze takiego i wy szukacie. Za 2000 tys (rozumiem, ze na dwoje) mozna tam zyc, jak najbardziej, zalezy czego do zycia potrzebujecie ;) Za 100 000 tys dol w stolicy mozna kupic duze i ladne mieszkanie, domy sa po kilka mln peso (srednio 4-7 mln). Oczywiscie poza stolica jest taniej. Wynajecie mieszkania w stolicy, to ok 500 dol. Samochod trzeba miec terenowy, uzywany to kilka tys dolarow. W supermarketach jedzenie jest b drogie! Byle co po kilka dolarow. Owoce i podstawowe jedzenie typu ryz, yuka, kurczak tansze. Jesli macie dzieci, to najlepiej byloby zamieszkac jesli nie w stolicy, to na polnocy, okolice Sosua, ze wzgledu na szkole miedzynarodowa, ktora tam podobno jest. Mnie osobiscie sie te regiony nie podobaja, za duzo Niemcow. W kazdym razie do zamieszkania nadaja sie: polwysep Samana (duzo Francuzow, uciazliwy dojazd, ale pieknie!), i od Sosua na wschod, az do Punta Cana. Mozna po prostu zamieszkac niedaleko stolicy. Ja na waszym miejscu szukalabym ziemi i budowala dom, albo znalazlabym skromny domek do przebudowy, na przyklad w poblizu jakiejs wiekszej miejscowosci, 20, 30 km od plazy, bo im blizej plazy tym drozej. Jesli chodzi o bezpieczenstwo - zalezy. Problem polega na tym, ze tam kazdy moze miec bron i zwykla bojka moze skonczyc sie strzelanina. I wy tez powinniscie miec bron, tak, tak, i wiedziec, jak w razie czego jej uzyc, szczegolnie, jesli bedziecie mieszkali na uboczu. Ale bez paniki. Mam nadzieje, ze zdjecie sobie sprawe, ze bedziecie na kompletnej pustyni kulturalnej, bo jesli w ogole cos sie dzieje (kino, koncert, wystawa) to w stolicy. Ubezpieczenia medyczne wprowadzono panstwowe chyba 2 lata temu, ale znajomi wszyscy maja prywatne. Zycie tam ma zalety (klimat, plaze, ludzie), ale i wiele wad (ludzie ;). Zalezy, czego szukacie. Na waszym miesjcu przyjechalabym najpierw do stolicy i wynajela mieszkanie, kupila samochod i pojezdzila po wyspie szukajac lokum. Aha, z praca jest ciezko. Mam nadzieje, ze troche pomoglam.
ale to chyba nie takie proste załatwić ją sobie, chyba że nielegalnie ja słyszałem że Santo Domingo to jedno z najbardziej niebezpiecznych miast na świecie. Złodzieje mają tam istny raj i nie boją się kraść w biały dzień na oczach ofiary.
bebuka napisał/a:
Ubezpieczenia medyczne wprowadzono panstwowe chyba 2 lata temu, ale znajomi wszyscy maja prywatne
jeśli możesz napisać ile kosztuje ubezpieczenie prywatne, bo chyba opłaca się lepiej niż państwowe..
I mam jeszcze jedno pytanie odnośnie szkół. Czy w stolicy są jakieś szkoły wyższe, uniwerki (jakie?).
Z góry dziękuję za odpowiedź
Wysłany: 18-09-2009, 00:05 Własna działalność na Dominikanie
Od jakiegos czasu nosze sie z zamiarem wyprowadzenia sie na Dominikane. Planuje otworzyc dzialalnosc gospodarcza. Na poczatek taki busines jak wynajem motorow, rowerow. Przy tej liczbie turystow mysle ze sie utrzymam. Bylem na Dominikanie w tym roku przez dwa miesiace kwiecian i maj tak ze wiem na co sie decyduje. Poznalem troche mentalnosc tych ludzi. Wcale sie tym krajem niezachwycam. Ja poprostu chce zarobic i wybralem Dominikane bo pozatym nigdzie niebylem. Oczywiscie nieliczac Europy bo zwiedzilem wiekszosc europejskich krajow. Mysle ze Dominikana ze wzgledu na to ze jest najwieksza wyspa na karaibach (kuby niebierzemy tu pod uwage) i bliskosc do USA no i tysiace amerykanskich turystow. Niewspominajac turystow z Europy i Rosji.
Jest potencjal do rozwoju. Chetnie poznal bym ludzi o podobnych planach. Moze warto pogadac moze polaczyc sily. Jestem otwarty na propozycje. Napisze wprost szukam partnera do businesu czyli wspolnika lub wspolniczki
odpowiadam ogolnie:
- posiadanie broni jest legalne, wiec jak ktos chce to nic prostszego
- nie wiem, ile kosztuje ubezpieczenie prywatne, ale wiekszosc je ma, wiec chyba jakos da rade zaplacic
- sa 2 bardzo dobre uniwerki: universidad autonoma i UNPHU, poza tym inne panstwowe i prywatne, z poziomem roznie, ale studiuje mnostwo osob, takze tych ze srodowisk mniej zamoznych, kazdy znajdzie cos dla siebie, studjuje sie latwo i przyjemnie ;) poza tym, szkola artystyczna poza stolica w Altos de Chavon, no i tez uniwerki maja filie w niektorych miastach
- prace znajdziesz, jesli masz znajomosci; zarobki tak rozne, jak w Polsce, mysle ze osoba z wyzszym wyksztalceniem moze liczyc srednio na 700$; oczywiscie moze to byc 400, jak i 1500. nie wiem,czym sie tam zajmuja Polacy, bo zadnego nie poznalam, Niemcy zyja ze swoich emerytur tudziez procentow naciekajacych na ich konta bankowe :). Cudzoziemcy czesto zajmuja sie turystyka, maja jakies domy i wynajmuja pokoje, czy tez maja kafejki, restauracje etc.
Wiek: 53 Dołączyła: 18 Paź 2009 Posty: 4 Skąd: italia
Wysłany: 18-10-2009, 22:30 A co wiecie o zakladach fryzjerskich i handlu zbozem?
Witam wszystkich, musze przyznac, ze po przeczytaniu wszystkich postow mam straszny metlik w glowie odnosnie zamieszkania na Dominikanie (a przed przeczytaniem ich bylam pewna na 99%, ze chce wlasnie tam wyemigrowac )
Jestem zainteresowana S.Domingo jezeli chodzi o ceny mieszkan i koszty utrzymania dzieki waszym wypowiedziom jestem w temacie. Ale jestem bardzo ciekawa jak wyglada sprawa zakladow fryzjerskich (jestem fryzjerka) czy otwarcie w S.D. to dobry pomysl???
No i jeszcze sprawa mojego faceta czy jako posrednik handlu zboza mialby tam co robic czy to raczej glupi pomysl?
Jezeli ktokolwiek moze cos napisac na ten temat to bede bardzo wdzieczna:)
Zakładów jest mnóstwo i o ile potrafisz prostowac włosy ich techniką (na wałek )to klientek będziesz miała pod dostatkiem. Napewno pojawią sie też europejki które poszukują tam europejskiego stylu i wykonania.
Co do Twojego faceta na Dominikanie musi być macho więc lepiej żeby nie pracował
Szczerze nie mam pojęcia co do handlu zbożami ale zawsze może handlowac owocami czy innymi płodami rolniczymi.
Wiek: 53 Dołączyła: 18 Paź 2009 Posty: 4 Skąd: italia
Wysłany: 19-10-2009, 00:25
No tos mnie zastrzelil z tym walkiem :) Od paru lat mieszkam we wloszech i prostuje dosc trudne wlosy wloszkom ale o metodzie na walek to nie slyszalam, no ale niech tam zawsze sie mozna nauczyc, tylko czy warto bo, wiesz o nadmiar pracy to ja sie nie martwie tylko czy jak juz sie tam zarzne przez caly dzien z tym prostowaniem na ten walek to czy i przy okazji zarobie??? Moze jestes w stanie podac jakies ceny uslug w tym zakresie?
Zawód fryzjerki czy właścicielki gabinetu to jeden z tych opłacalnych. Jeśli chodzi o ceny to są różne i zależy dla kogo. Są zawsze przynajmniej dwa cenniki jeden dla Dominikańczyków drugi dla gringos. Podcinanie włosów długich to około 350-450pesos dla gringos, a dla "swoich" 150-200. Pamiętaj tez o facetach bo oni też lubią sie podcinać tym bardziej przez "obce ręce". Pewnej znajomej która ma zakład i pracuje sama przychód to około 20tys pesos a jak są komunie itp 40000. To może się wydaać niewiele ale zakład nie jest w dużym mieście także i skala nie ta którą możesz mieć w Santo Domingo.
Wiek: 53 Dołączyła: 18 Paź 2009 Posty: 4 Skąd: italia
Wysłany: 20-10-2009, 01:27
Dzieki bardzo za wyczerpujaca odpowiedz :)
Mysle, ze to nie glupi pomysl tylko zastanawiam sie jak tu sie przelamac do zycia miedzy stworzeniami typu tarantula, waran czy inne tam jezeli ja na widok zwyklego pajaczka dostaje zawalu serca No i jeszcze te huragany i powodzie to musi byc okropne .
Jeśli będziesz w opałach i potrafisz mocno krzyczeć to jetem przekonany że wielu dominikańskich macho przybiegnie i wyratuje Cię z opresji. Dla nich pomoc wystraszonej europejce to jak spełnienie misji w życiu.
Serio to dasz rade mimo że strach zawsze będzie towarzyszem. Jak poczytasz w działach Flora i Fauna które pieknie opracowała Sirga i zdobędziesz wiedzę tajemną na temat poszczególnych zwierzaków to będziesz przygotowana.
Najgorsze jest to iż w Republice Dominikańskiej często nie ma prądu i jak wstajesz to chcesz włączyć światło a tu za każdym razem możesz spotkać na pstryczku pająka. To jest niebezpieczne bo on wtedy może poczuć się zagrożony i zrobić swoje.
Wiek: 53 Dołączyła: 18 Paź 2009 Posty: 4 Skąd: italia
Wysłany: 20-10-2009, 15:24
Auc wiec przechodze do fauny i flory sobie troszke poczytac bo, szczerze mowiac myslalam, ze odpowiedz bedzie brzmiala "Nie przejmuj sie w santo Domingo nie spotkasz tych zwierzaczko, one zyja tylko na opuszczonych terenach itp." (marzycielka ze mnie co?) Ja niestety bije sie tych zyjatek strasznie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum