Ktos kiedys wpadl na pomysl sciagania do Polski Mamajuana , rzecz sie podobno przyjela i sprzedawala dobrze , wszystko upadlo w zwiazku z organizacja przesylek... Szczegolow nie znam ale warto sprawdzic bo taki problem dla chcacego napewno jest do rozwiazania.
Panowie...
Rzecz zaczyna się wymykać spod kontroli. Jaki mail , jakie szczegóły????
Od paru lat otrzymuje pytania na temat życia na dominikanie ,robienia interesów , tricków w życiu codziennym itd.
Nie mam problemów z podzieleniem się wiadomościami ale....
Po pierwsze.
Niektórym się wydaje , ze muszę mieć szczegółowe informacje prawne. Nie mam ich i proszę mnie nie molestowac w tym kierunku bo nie jestem prawnikiem. Takie wiadomości muszą być pewne i za nie się płaci ... Ja jestem osoba prywatna i nie pobieram opłat ale również nie mogę dac żadnej gwarancji na ich prawdziwość. W celu sprawdzenia rzetelności wspólników , umów , kontraktów trzeba się zwrócić do odpowiedniej osoby...
Po drugie
Mogę przetłumaczyć w trybie doraźnym cos tam jako pomoc ale nie jestem tłumaczem przysięgłym i nie mogą poświecić tygodni na rozsuplywanie problemów kogostam , kto nie ma ochoty na opłacenie profesjonalisty w tej dziedzinie.
Po trzecie
Nie jestem , kurwa również centrala telefoniczna. I nie będę wisial na słuchawce godzinami bo ktoś chce zaoszczędzić parę groszy..
Dziękuje za uwagę...
Żeby nie było , pomoglem w ostatnich latach w Dominikanie kilkudziesięciu Polakom , jeszcze się nie zdarzyło , żeby ktoś wykrztusil słowo dziękuje....
Tutaj podobnie i absolutnie się zgadzam z @zenon . Pomoc chętnie ale niestety w wielu przypadkach tylko prawnik lub specjalista z branży i to dobry oraz sprawdzony jest w stanie pomóc a to kosztuje .
Panie Zenonie brawo!!! Nareszcie ktos to napisal!
A wlasnie mi sie akurt pare osob trafilo co i dziekuje powiedzialo i zaplacili ale to tak na marginesie szkoda ze ze 100 to tylko 2-3 tak potrafi w dziesiejszych czasach:(((.
W ogole dobroczynnosc nie w modzie teraz...
A jeszcze najbradziej to mnie wkurza ze jak sie mowi jak jest i ze nie jest Dominikana rajem utraconym to ludzie sie upieraja rogiem i probuja udowodnic odwrotne i potem placza i placza ehhh.
W tym wszystkim jest jeszcze jeden problem . Zauwazam , ze rodacy traca kontrole nad rzeczywistoscia. W normalnych warunkach tzn w Europie nikt by nie probowal robic takich numerow jakie zdarzaja sie tutaj. Nie wiem czy to z powodu goraca czy z powodu jakiegos oglupienia? Nikt normalny nie proponuje kompletnie obcej osobie spolki w pierwszym mailu bez poznania kontrahenta bez sprawdzenia jego mozliwosci itd. Mi zaproponowano takie rzeczy parokrotnie... . Tak na marginesie wszyscy ci , ktorzy chca rozpoczac " kariere " biznesmena na Dominikanie , powinni zastanowic sie po co wspolnik i spolka? Ma to byc jakas asekuracja w zwiazku z wlasna niemoca? Ma to byc przeniesienie czesci odpowiedzialnosci na kogos ? Nie za bardzo rozumiem.... Normalna procedura to zalozenie firmy i zatrudnienie pracownikow , znajacych sie na rzeczy. Nie ma wtedy zadnych problemow z wyrzuceniem na pysk niekompetentnego pacjenta i zastapieniem go innym , sprobujcie to zrobic z kiepskim wspolnikiem. Wazna rzecz jest rowniez znalezienie odpowiedniego rodzaju firmy , ktora chcemy zalozyc. Takich modeli jest kilka , rowniez urzedowe procedury zalozenia sa do ogarniecia . Poleganie na tutejszym adwokacie to wariactwo. Pacjent zaproponuje najprawdopodobniej mozliwosc na ktorej najlepiej zarobi a nie ta , ktora jest dla nas najkorzystniejsza. Informacje dotyczace tych proceder mozna uzyskac w odpowiednich urzedach , badz kupujac aktualne informatory prawnicze. Nie musze oczywiscie przypominac , jak wazna jest znajomosc jezyka....
W tym wszystkim jest jeszcze jeden problem . Zauwazam , ze rodacy traca kontrole nad rzeczywistoscia. W normalnych warunkach tzn w Europie nikt by nie probowal robic takich numerow jakie zdarzaja sie tutaj. Nie wiem czy to z powodu goraca czy z powodu jakiegos oglupienia? Nikt normalny nie proponuje kompletnie obcej osobie spolki w pierwszym mailu bez poznania kontrahenta bez sprawdzenia jego mozliwosci itd. Mi zaproponowano takie rzeczy parokrotnie... . Tak na marginesie wszyscy ci , ktorzy chca rozpoczac " kariere " biznesmena na Dominikanie , powinni zastanowic sie po co wspolnik i spolka? Ma to byc jakas asekuracja w zwiazku z wlasna niemoca? Ma to byc przeniesienie czesci odpowiedzialnosci na kogos ? Nie za bardzo rozumiem.... Normalna procedura to zalozenie firmy i zatrudnienie pracownikow , znajacych sie na rzeczy. Nie ma wtedy zadnych problemow z wyrzuceniem na pysk niekompetentnego pacjenta i zastapieniem go innym , sprobujcie to zrobic z kiepskim wspolnikiem. Wazna rzecz jest rowniez znalezienie odpowiedniego rodzaju firmy , ktora chcemy zalozyc. Takich modeli jest kilka , rowniez urzedowe procedury zalozenia sa do ogarniecia . Poleganie na tutejszym adwokacie to wariactwo. Pacjent zaproponuje najprawdopodobniej mozliwosc na ktorej najlepiej zarobi a nie ta , ktora jest dla nas najkorzystniejsza. Informacje dotyczace tych proceder mozna uzyskac w odpowiednich urzedach , badz kupujac aktualne informatory prawnicze. Nie musze oczywiscie przypominac , jak wazna jest znajomosc jezyka....
Od sloneczka ludziom mozg sie lansuje, to prawda jest.
Wracajac do tematu, jedyna spolka/firma ktora jest sens otwierac na dominicanie to SRL, i ciekawostka - wedlug nowych przepisow kapitalu zakladowego (wczesniej bylo to minimum 100tys pesos) juz nie trzeba miec...
Z innej beczki, ja na odwrot wspolnikow omijam szerokim lukiem akurat w minionym miesiacu bank bardzo sprawnie zlicytowal motelik i knajpke bo nie chcialem obcego kapitalu dopuscic...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum