Wysłany: 02-10-2008, 04:59 Złoto i krew, Dominikana
Cywilizacja szła naprzód ... Budowano żaglowce. Coraz większe i coraz doskonalsze. Zapuszczano się na dalekie wody. Aż w końcu biali ludzie dotarli do nieznanych lądów. Zaczęli zakładać tam swoje kolonie i ... szukać złota. Ta dziwna gorączka pogłębiała się i zataczała coraz szersze kręgi. Złoto stało się obsesją podróżników, również pewnego przecierającego nowe szlaki żeglarza ...
Krzysztof Kolumb nie dbał szczególnie o życie napotkanych ludzi. Kiedy sporządzał sprawozdanie dla króla i królowej Hiszpanii, którzy sfinansowali jego wyprawę, tak opisał w swym dzienniku wydarzenia na pewnej wyspie: „Aby tu panować, wystarczy się osiedlić i ustanowić władzę nad tubylcami, którzy zrobią wszystko, co im się każe. (...) Indianie (...) są nadzy i bezbronni, gotowi przyjmować rozkazy i pracować". Kolumb był przekonany, że jego poczynania cieszą się błogosławieństwem Bożym, gdyż złoto ułatwiłoby Hiszpanii prowadzenie świętych wojen. „Oby Bóg łaskawie pomógł mi znaleźć złoto" - powiedział kiedyś, gdy dostał w darze złotą maskę.
Kolonizatorzy hiszpańscy wykorzystywali bogactwa naturalne Hispanioli. Głównie było to ... złoto. W kopalniach pracowali tubylcy. Bardzo szybko zostali zdziesiątkowani. Hiszpanie byli okrutni, warunki pracy poniżej godności, a choroby przywleczone z Europy zabójcze. Zaczęto więc sprowadzać niewolników z Afryki ... Kiedy bogactwa naturalne się wyczerpały, kolonizatorzy odpłynęli, wyspa opustoszała i zaczęła podupadać. Jeśli chodzi o złoto, również Dominikana znalazła się na krwawych kartach jego historii. Podboje ... przemoc ... niewolnictwo ... śmierć.
Na Dominikanie w Dolinie Cibao znajduje się największa na kontynencie odkrywkowa kopalnia złota "Rosario". Obecnie podobno nieczynna.
rozmawiałem kiedyś na Dominikanie z tubylcem ---> powiedział że Kolumb to złodziej i bandyta. Ni jednego dobrego słowa.warto poczytać historię. Kolumb nie miał dobrych relacji z Indianami Taino. torturował, zabijał, próbował zmusić tubylców, by dostarczali mu złoto
Mam znajomego na Dominikanie. I też mi kiedyś coś na ten temat opowiedział ... Rodowici mieszkańcy Dominikany o każdej porze i gdzie się tylko da próbują wyciągnąć od turystów jak najwięcej pieniędzy. Znajomy nie mógł tego zrozumieć, więc zapytał jednego Dominikańczyka - Dlaczego tak robią? On odpowiedział, że kiedy Kolumb przybył na wyspę wykorzystał naiwność tubylców i zabrał złoto, więc oni teraz tylko to sobie odbijają ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum