Wysłany: 06-09-2010, 23:52 Efekt Fujiwhary nad Atlantykiem, Dominikana
Co się stało z tworzącymi się cyklonami? Dominikana
Podczas, gdy oczy Kanadyjczyków zwrócone są na cyklon Earl, nad wodami Atlantyku rodzą się i umierają kolejne cyklony, które trzymają się z daleka od lądu, ale tylko na razie.
Wczoraj na Bermudy dotarł cyklon tropikalny imieniem Fiona. Chociaż pierwsze prognozy amerykańskiego Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC) wskazywały na to, że cyklon będzie silny, to jednak wędrujący blisko niego huragan Earl, znacząco go osłabił. Znów mieliśmy jak na dłoni widoczne zjawisko nazywane efektem Fujiwhary, polegające na tym, że silniejszy cyklon zabiera moc słabszemu, aż ten całkowicie zaniknie.
Najprawdopodobniej to właśnie dzięki cyklonowi Fiona huragan Earl po krótkotrwałym osłabnięciu z czwartej do trzeciej kategorii, znów powrócił do czwartej kategorii i stał się najsilniejszym huraganem na wschodnim wybrzeżu USA od wielu lat. Tymczasem cyklon Fiona okazał się znacznie słabszy niż wskazywały na to prognozy i nie miał nawet na tyle siły, aby przejść nad Bermudami. Wczoraj cyklon zanikł nieco na południe od tych wysp. Zdołał jednak przynieść ulewne deszcze i wysokie fale.
Bardzo podobnie zachowywał się cyklon Gaston, który przed kilkoma dniami narodził się w rejonie Wysp Zielonego Przylądka. Istniał on tylko jeden dzień, mimo iż amerykańscy meteorolodzy wróżyli mu długie życie. Wszystko wskazuje jednak na to, że pozostałość po cyklonie w postaci kłębowiska chmur burzowych zdoła znów przybrać na aktywności. Obecnie jest aż 70 procent szans na to, że cyklon Gaston znów się odrodzi. Jeśli tak się stanie, to będzie on stanowić poważne zagrożenie dla mieszkańców Wysp Karaibskich. Będzie to pierwszy cyklon lub huragan w tym roku, który nawiedzi ten region w tak dużej skali.
TANIEC HURAGANÓW
W 1921 roku japoński meteorolog Sakuhei Fujiwhara napisał pracę na temat dziwacznych zachowań formacji cyklonicznych, które przybierając na sile znajdują się tuż obok siebie. Zawsze jeden z dwóch czy nawet trzech tropikalnych huraganów lub też tajfunów, zaczyna zabierać pozostałym gorącą parę wodną, co sprawia, że staje się potężniejszy, podczas, gdy jego kompani zaczynają słabnąć i często w ogóle nie osiągają ani statusu cyklonu, ani tym bardziej huraganu czy tajfunu. Jednym słowem jedna z formacji cyklonicznych zabiera energię pozostałym. Często dochodzi do swoistego zabrania chmur burzowych. Wirujący huragan czy tajfun staje się na tyle potężny, że zaczyna wciągać do siebie chmury z których zbudowane są sąsiednie tropikalne formacje. Dochodzi do procesu "rozebrania" formacji, w wyniku czego dominujący huragan czy tajfun staje się jeszcze potężniejszy. Kolejnym elementem Efektu Fujiwhary, jest dziwaczna trasa jaką zaczynają się przemieszczać "dewastowane" cyklony lub tropikalne niże. Są one bowiem na tyle słabe, że poddają się sile oddziaływania formacji dominującej i dlatego też często wówczas obserwuje się zjawisko zwane "tańcem Fujiwhary", kiedy osłabione niże zaczynają przesuwać się w najróżniejszych kierunkach. Na zdjęciach satelitarnym wygląda to tak jakby się zagubiły i nie wiedziały w którą stronę mają zmierzać. Jedna siła ciągnie ich w jednym kierunku, a druga siła w stronę huraganu lub tajfunu dominującego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum