Narkotykowy finał po latach
33-letni międzynarodowy kurier narkotykowy z Zielonej Góry po tym jak siedział w więzieniu na Dominikanie, prawdopodobnie trafi do więzienia także w Polsce. Prokurator Okręgowy skierował przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu. Mężczyzna był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej obracającej narkotykami.
Rzecznik Prokuratury Kazimierz Rubaszewski przyznaje, że jest to jedna z większych spraw prowadzonych przez nasz Wydział do Spraw Przestępczości Zorganizowanej.
Zielonogórzanin został zatrzymany w 2001 roku na Dominikanie; przewoził wtedy ponad pięć kilogramów kokainy z Jamajki. Po tym jak został osądzony i skazany na 7 lat pozbawienia wolności, złożył apelację, w wyniku której karę zmniejszono mu do 5 lat więzienia, musiał też zapłacić 250 milionów pesos grzywny. Jednak w grudniu 2003 prezydent republiki Dominikany ogłosił amnestię i po dwóch latach i trzech miesiącach odsiadki zielonogórzanin został deportowany do Polski.
Tu został zatrzymany, bo tak stanowi nasze prawo – niezależnie od tego gdzie się popełnia przestępstwo, odpowiada się też u nas. I w końcu jest akt oskarżenia, a mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. Chociaż, jak podkreśla prokurator sąd niewątpliwie weźmie pod uwagę, że część kary już odbył na terenie Republiki Dominikany.
33-letni zielonogórzanin był członkiem grupy przestępczej wciągniętym przez kobietę z polskim i niemieckim obywatelstwem, która werbowała osoby do przewożenia narkotyków z państw Ameryki Południowej i Środkowej do Europy. Dzięki międzynarodowej współpracy ta grupa została rozbita – wiele osób zostało osądzonych w różnych miejscach. Za całym przemytem stał Nigeryjczyk. Artykuł datowany na 2006-05-18
źródło:www.izg.pl