Cyklon tropikalny Omar zmienił się w huragan
Omar stał się huraganem we wtorkową noc z maksymalnymi trwałymi wiatrami blisko 120 kilometrów na godzinę ... kieruje się na Wyspy Dziewicze ... omijając wschodnie wybrzeże Dominikany
źródło:www.dominicantoday.com
• • •
Kłębowisko chmur burzowych, które przez ostatnie dni wirowało nad wodami wschodniej części Morza Karaibskiego zdecydowanie zwiększyło swoje rozmiary i aktywność. Najpierw narodził się z niego cyklon tropikalny, a obecnie osiągnął on już status huraganu pierwszej kategorii. Nowonarodzony huragan o imieniu Omar przynosi ulewne deszcze wywołujące powodzie i obsunięcia ziemi od Portoryko i Wysp Dziewiczych na północy po północne wybrzeża Wenezueli i Arubę na południu. Centralna część huraganu, czyli tak zwane oko, znajduje się wciąż nad wodami Morza Karaibskiego i to właśnie tam zjawiska pogodowe są najbardziej gwałtowne. Według danych zebranych przez samolot badawczy "łowców huraganów" formacja powoli przesuwa się na północny wschód. Opady, wiatr i burze na Portoryko i Wyspach Dziewiczych stopniowo się nasilają. Według prognoz amerykańskiego Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC) huragan Omar uderzy w wyspy już jutro. Mieszkańcy regionu muszą się przygotować na wiatr wiejący z prędkością 150 km/h oraz intensywne opady deszczu. W regionie ogłoszono zagrożenie powodziowe i polecono ludności trzymanie się z dala od wybrzeża, gdzie szaleje sztorm i uderzają wysokie fale. Przejście huraganu potrwa niecałą dobę, poczym formacja burzowa oddali się na północny wschód ku otwartym wodom Atlantyku, nie stanowiąc już zagrożenia dla obszarów zamieszkanych. Najbardziej
niebezpieczne będą więc dla mieszkańców północno-wschodniej części Karaibów najbliższe 24 godziny. Jutro huragan osiągnie drugą kategorię w skali siły tego typu zjawisk, więc prędkość wiatru wzrośnie do 170 km/h. W kolejnych dniach Omar będzie słabnąć i na początku przyszłego tygodnia w postaci głębokiego niżu dotrze nad północny Atlantyk.
źródło:www.twojapogoda.pl