"Josefina" ma 22 lata i 2-letnią córeczkę. Jest ładną dziewczyną, która codziennie dba, aby utrzymać ciało w formie, ale własne zdrowie za bardzo jej nie obchodzi. To jej ciało jest fabryką pieniędzy. To jej as w rękawie i ona dobrze o tym wie ...
"Josefina" mieszka w ładnie umeblowanym apartamencie w części Santo Domingo zwanej Gazcue. Można by pomyśleć, że jest córką zamożnych rodziców lub posiada duży spadek, ale wszystkie jej rachunki pokrywają "sponsorzy" i również oni utrzymują apartament z dwoma sypialniami i dbają o to, by był urządzony zgodnie z najnowszymi trendami. "Sponsorzy" to mężczyźni, którzy pokrywają wszystkie wydatki swoich kochanek lub "dziewczyn". Nie wstydzi się tego co ma i nie uważa tego co robi za prostytucję.
"Josefina" ma trzech meżczyzn, którym jest "wierna". Tak długo, jak nie dowiedzą się o sobie będą dla niej dobrzy. Każdy z nich myśli, że jest jedyny i że jej wystarcza. Jeden z jej mężczyzn mieszka w USA i przysyła jej co miesiąc 3 000 USD, więc ona nie jest w stanie pokryć kosztów. Drugi wysyła w 1 000 USD na jej imprezy i ubrania, które potrzebuje, a trzeci z mężczyzn zobowiązał się kupić jej M e r c e d e s a. Apartament, w którym mieszka jest własnością jednego z jej sponsorów i to on płaci za utrzymanie miejsca.
"Josefina" ma też kilku "przyjaciół" i wystarczy jeden telefon, a otrzymuje to czego potrzebuje. Robi wszystko tak dobrze, to i życie ma dobre. Oferuje możliwość bycia zobaczonym z piękną dziewczyną na mieście i seksualne przyjemności (chociaż ona nigdy tak by tego nie nazwała). Wszystkie relacje są legalne, a pieniądze to dodatkowa korzyść ... . "Josefina" studjuje w niepełnym wymiarze godzin w Santo Domingo. Niania zajmuje się jej córeczką, a ona spędza większość czasu w mieszanym towarzystwie młodych i bogatych z Santo Domingo.
"Mary", podobnie jak "Josefina", używa swojej urody i ciała, by dostać wszystko co może od swego "sponsora."
"Znajomy przedstawił mnie sponsorowi, który pewnego dnia zaoferował się pokrywać moje wydatki. Nie pytałam ... on tylko oferował ... nie odmówiłam. On płacił za rzeczy, za które ja zapłacić nie mogłabym: telefon, szkoła, ubranie, jedzenie. Płacił za wszystko, a kiedy moi przyjaciele byli razem z nami, płacił również za nich. Trwało to około roku, w tej chwili nie mam sponsora. Jestem wolnym strzelcem. W zamian, dałam mu "miłość" i sympatię, oraz trochę czasu w weekendy. Wybierałam się z nim na obiad od czasu do czasu, ale wiedział, że miłości w tym wszystkim nie było ... Miałam pozwolenie na wyjścia z nim lub moimi przyjaciółmi. Ludzie mnie znają i odkąd on płacił za wszystko nie mogłam wychodzić z nikim więcej.
Kiedy z nim byłam miałam wszystko, co tylko potrzebowałam. Nie jest źle, być osobą, którą traktuje się jak księżniczkę i daje wszystko czego pragnie. Czułam się wtedy dobrze i lubię czuć się w ten sposób. Zawsze miałam pieniądze i ubranie. Miałam biżuterię i bransolety. Miałam wszystko, a on zawsze mówi, że nie chce mnie za darmo. Może to nie wygląda najlepiej, że biorę pieniądze za bycie z mężczyzną. Ale może się przecież kiedyś zdarzyć, że będę kochała faceta bez pieniędzy. Jedynie co musiałby zrobić, to zdobyć mnie i kochać, mógłby zmienić wiele rzeczy, ale nie wszystko.
Życiowe motto "Mary":
"Dobre dziewczynki idą do nieba, złe jadą w Mercedesie do Casa de Campo".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum