Wysłany: 31-08-2010, 11:21 Trzy samoloty z najnowszą technologią pomiarową wysyłane są
Czy poznamy odpowiedź na pytanie, dlaczego jedne cyklony pozostają cyklonami, a inne gwałtownie przybierają na sile, stając się huraganami wysokich kategorii i powodując wielkie zniszczenia?
15 sierpnia tego roku NASA koordynowała największe badania huraganów w historii. Mamy już nawet pierwsze sukcesy, a że pogoda sprzyja naukowcom, jest szansa na poznanie tajemnic tropikalnych potworów. Pod koniec września zakończy się intensywne badanie tropikalnych huraganów rodzących się m.in nad wodami Atlantyku.
W oka huraganów wysyłane są trzy samoloty naszpikowane najnowszą technologią pomiarową. Jednym z samolotów jest bezzałogowy, sterowany zdalnie Global Hawk, mogący prowadzić pomiary bez przerwy przez 24 godziny z pułapu 20 kilometrów, a więc ponad okiem cyklonu. Dostarcza on danych o temperaturze, ciśnieniu, wietrze i opadach deszczu w miejscach, gdzie nie może dotrzeć samolot z załogą. W akcji biorą udział także satelity TRMM i Aqua, które każdego dnia dostarczają informacji o lokalizacji i intensywności opadów oraz zachmurzeniu.
W tym sezonie cyklony wyjątkowo chętnie rozwijają się nad zachodnim wybrzeżem Afryki, w rejonie Wysp Zielonego Przylądka. To miejsce najbardziej interesuje naukowców, ponieważ to właśnie tam tworzą się zwykle najpotężniejsze huragany, które następnie nawiedzają Wyspy Karaibskie. Ze względu na to, że pokonują tysiące kilometrów zanim docierają do obszarów zamieszkanych, mają mnóstwo czasu na to, aby zwiększać swoją siłę.
W ostatnich dniach samoloty badawcze przelatywały nad huraganem Danielle oraz zbierały informacje obserwując tworzący się huragan Earl. Niewątpliwie zebrano dużo danych na temat huraganów. W przypadku Danielle naukowcy mieli okazję rejestrować zmiany zachodzące w huraganie przedostatniej, czwartej kategorii. Bardzo dokładnie przeanalizowano proces przybierania na mocy huraganu oraz jego słabnięcia po wkraczaniu nad chłodniejsze wody Atlantyku.
W przypadku huraganu Earl naukowcy zamierzają przyglądnąć się zjawiskom zachodzącym na lądach, zwłaszcza na Portoryko i Wyspach Dziewiczych, gdzie huragan dotrze jutro. Niewykluczone, że Earl będzie zmierzać aż po wschodnie wybrzeże USA. Oczywiście nikt nie chce, aby uderzył w najgęściej zaludnione obszary, ale z naukowego punktu widzenia dostarczyłoby to niezwykle cennych informacji o naturze tropikalnych potworów.
Po zakończeniu badań i przeprowadzeniu wielomiesięcznych analiz jest szansa, że uda się wreszcie odpowiedzieć na podstawowe pytanie, dlaczego jedne cyklony pozostają cyklonami, a inne gwałtownie przybierają na sile, stając się huraganami wysokich kategorii i powodując wielkie zniszczenia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum