Obok dominującego męskiego światka seksturystów dynamicznie rozwija się również jego damski odpowiednik. Kim jest więc seksturystka? – Świat kobiecego seksturyzmu nie jest jeszcze dobrze przebadany – przyznaje Marco Scarpati. Wiadomo jednak, że panie najchętniej kierują się w takie miejsca jak Kenia, Gambia czy Senegal oraz Jamajka, Dominikana i Kuba. Seksturystka najczęściej jest świetnie wykształconą, zarabiającą grubo powyżej średniej dojrzałą kobietą. Często można spotkać się z poglądem, że szuka ona w taki sposób romantycznej przygody i ciepła. Chce się poczuć atrakcyjna, pożądana. – Kobiety szukają nie dzieci, ale młodych mężczyzn, którzy dadzą im to, czego nie są w stanie zrobić ich mężowie – twierdzi Jaennette Belliveau, była seksturystka (...)
Niektórzy naukowcy mają jednak co do tego wątpliwości. Dr Joan Philips z Uniwersytetu w Londynie zwraca uwagę, że w Barbadosie coraz więcej już 14-letnich chłopców rzuca naukę i wybiera profesję zawodowego żigolaka. Rok temu pewna Szwedka została skazana na sześć miesięcy więzienia za molestowanie dziecka. Jak twierdzi, nie była świadoma tego, że chłopak był niepełnoletni. Poznali się siedem lat temu, on miał 12 lat, a ona była zamężną prezeską znanej firmy międzynarodowej z dwójką dzieci. Chłopak był wnuczkiem ministra kraju, w którym kobieta przebywała. Seks zaczęli uprawiać jeszcze w tym samym roku. Kiedy chłopak skończył 18 lat, przyjechał do Szwecji. Gościnę zapewniła mu kochanka i jej rodzina. Następnie kobieta załatwiła mu pozwolenie na pobyt, aby na sam koniec urodzić ich wspólną córkę.
"Seksturyści i seksturystki przeistaczają się we właścicieli niewolników – przynajmniej na czas ich wizyty – pisał na łamach paryskiego "Le Monde diplomatique" francuski antropolog Franck Michel. Zjawisko to często tłumaczone jest jako oznaka strachu mężczyzn przed silnymi, wyemancypowanymi kobietami. Niektórzy panowie najwidoczniej nie radzą sobie z równouprawnieniem, z jakim mają do czynienia w swoich krajach. Niezależne kobiety, równe prawa w pracy, związki partnerskie – to dla nich za dużo. Egzotyczne kraje, gdzie kobiety niczego od mężczyzn nie żądają, mają być dla nich ucieczką do starego ładu, w którym on znowu dominuje nad nią, nawet jeżeli ona miałaby być tylko małą dziewczynką".
A seksturystki? Franck Michel podsumowuje je krótko: "Coraz większa popularność kobiecego seksturyzmu wskazuje na to, że panie idą w ślady mężczyzn, odtwarzając tę samą żądzę władzy, dominacji i eksploatacji". Z tym bezkompromisowym zdaniem zapewne nie zgodziłoby się 80 tys. kobiet opuszczających co roku Londyn w celu przeżycia pikantnej przygody (...) Jak ustaliły dwie brytyjskie badaczki Jacqueline Sanchez Taylor i Julia O’Connell Davidson, kobiety te nie uważają się za klientki męskich prostytutek. Są przekonane, że pomagają tym mężczyznom i lokalnej gospodarce.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum