Wysłany: 26-10-2008, 23:16 Przecież ja im pomagam ... Dominikana
Przecież ja im pomagam ...
Sieć służy seksturystom także do jak najbardziej szczegółowego zaplanowania wycieczki w taki sposób, aby mogli oni ominąć różne utrudnienia, które mają służyć ochronie nieletnich. Dzięki umowom między ECPAT a rządami krajów, w których seksbiznes jest obecny na co dzień, np. do hoteli nie są wpuszczani niepełnoletni bez rodziców lub opiekunów. Rynek nie daje jednak za wygraną. Jak grzyby po deszczu powstają noclegownie przyjazne seksturystyce, taksówkarze, którzy nie chcą poddać się rządowym regulacjom, zawiozą każdego chętnego w miejsce, gdzie będzie już na niego czekać nastoletnia prostytutka. To jednak ostatnia rzecz, która zaprząta głowę seksturysty. Wychowany w kapitalistycznej rzeczywistości, lubiący wszystko racjonalizować przybysz z bogatej Północy tłumaczy sobie, że bez jego pieniędzy miałaby jeszcze gorzej. W końcu to on jej pomaga, umożliwia przetrwanie biedy. I nie samej tylko prostytutce przecież, ale także jej rodzinie. – Podczas tej podróży uprawiałem seks z 14-letnią dziewczyną (...) oraz 15-letnią (...). Wspieram je finansowo. Jeśli nie będą się ze mną kochać, to zapewne nie będą miały nic do jedzenia. Jeśli ktoś ma z tym problem, niech UNICEF je wyżywi.
Słowa tego anonimowego amerykańskiego emerytowanego nauczyciela nie pozostawiają żadnych złudzeń. Seksturyści nie mają sobie nic do zarzucenia.
Zresztą biznes to biznes. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, prawda? A interes kręci się nieźle. W programach wielu wycieczek, także tych biur, które uważane są za renomowane, znajdziemy np. ofertę masażu tajskiego. A obok masażu stóp czy relaksującego, każdy salon ma w ofercie pozycję special lub extra. Znajdziemy ją w każdym cenniku, gdzieś na samym dole (...)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum