Wygrał Polak ...
Polski "Wojownik" - Rafał Jackiewicz będzie walczył o tytuł mistrza świata federacji IBF w wadze półśredniej. W walce eliminacyjnej pokonał Delvina Rodrigueza z Dominikany, chociaż w szóstej rundzie znalazł się w wielkich tarapatach. Rywal trafił naszego boksera potężnym ciosem w szczękę, ale Jackiewicz, mimo że słaniał się na nogach dotrwał do gongu.
- "Petarda była straszna. W lewym oku miałem Rafała Mroczka, w prawym Marcina. Od tego ciosu do końca pojedynku walczyłem instynktownie. Słyszałem tylko krzyki z narożnika: garda, praca na nogach, lewy prosty, koncentracja. Powiedziałem sobie: k...., nie ma mowy, muszę wytrzymać, muszę walczyć dalej. Nie wiem, co się działo do końca tej rundy. Podobno sędzia mógł wtedy przerwać walkę" - powiedział Jackiewicz (...)
Rodriguez był zniesmaczony werdyktem sędziów.
- "Uważam, że sędziowie skrzywdzili mnie. Wygrałem tę walkę zdecydowanie. Jackiewicz uderzał pojedynczymi prawymi, ja biłem całymi seriami, prawie go znokautowałem. On cały czas był w odwrocie, a ja atakowałem. Poza tym Rafał faulował i sędzia ringowy powinien mu odebrać punkt za klinczowanie. To co zdarzyło się tutaj było bardzo niesprawiedliwe" - powiedział pięściarz z Dominikany.
źródło:wiadomosci.onet.pl