UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie)
Forum Dominikana www.forum.dominicana.com.pl  Strona Główna

Poprzedni temat :: Następny temat
Dominikana widziana oczyma ... księdza
Autor Wiadomość
sirga 
WŁADCA TORTUGI


Wiek: 48
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2099
Wysłany: 22-07-2009, 22:04   Dominikana widziana oczyma ... księdza

Kazanie Misyjne 2009

Republika Dominikańska, w której od 3 lat sprawuje moja posługę, cieszy się nie małą popularnością. Piękne złociste plaże, błękitne słoneczne niebo, nieprzemijająca, zawsze wieczna zieleń i gorące morze, przyciągają corocznie tysiące turystów.

To raj na ziemi – brzmiały pierwsze słowa odkrywcy tego nowego lądu w 1492 roku Krzysztofa Kolumba. Jednak z drugiej strony kraj ten posiada zupełnie inne oblicze. Naród dominikański to naród biedny, ubogi, żyjący przede wszystkim z plantacji trzciny cukrowej, ryżu, a w górskich partiach z plantacji kawy. Przejeżdżając między miastami czy wioskami zauważa się ubogie biedne domki, zaniedbane ulice, wiele biednych, opuszczonych i błąkających się dzieci czy młodzieży. Wszystko to jest wyrazem złej polityki, wykorzystywania ludzi słabszych, biednych pozbawionych warunków życiowych, przez ludzi bogatych.

Jednak pomimo tej biedy i tylu trudności dominikańczycy to ludność radosna, roześmiana i rozśpiewana. Przez wielu jest uważana jako państewko, wysepka śpiewu i tańca. Rytmy merenge regeton czy bachaty najpopularniejszych melodii i tańców dominikańskich brzmią od wczesnych godzin porannych i kończą się późno w nocy.

Dominikanczycy to nadzwyczajny przyjazny i żywego usposobienia naród. Radość życia mają wpisaną na twarzy. Dewizą życia jest - no hay problema, todo bien – tzn. nic się nie stało, wszystko w porządku. Jakby wiedzieli, że ktoś nad nimi czuwa. Że pomimo tego wyzysku i niesprawiedliwości istnieje Bóg, który jest dobry, sprawiedliwy, i który ich kocha.

Wiedzą, że istnieje Maryja, do której zawsze wznoszą to radosne wezwanie – Zdrowaś Maryjo – odmawiając codziennie Różaniec Święty. Wiele rodzin, osób starszych, a także młodzieży przyznaje się do tego, że ulubioną modlitwą jest Różaniec. Jest to jakby zwyczaj przekazywany z pokolenia na pokolenie.

Można powiedzieć ze Naród dominikański jest narodem Maryjnym. Pod wstawiennictwo Matki Bożej Łaskawej – Altagracia czy Matki Bożej de las Mercedes – Matki Bożej Wspomożycieli. Uciekali się dominikańczycy szukając pomocy i ratunku czy to w czasach wojny z państwem sąsiadującym z Haiti czy też w czasach totalitaryzmu Trujillo.

Wiara była i jest wiarą żywą, pełną wewnętrznego a szczególnie zewnętrznego bogactwa: śpiewów, tańców, radości. Liturgia nie może być według nich liturgią smutku. Bo wiara daje radość, bo spotkanie z Bogiem i jego Matką umacnia siły te duchowe jak i fizyczne.

Dios, Patria y Libertad – Bóg, Ojczyzna i wolność – to trzy główne wartości napisane na fladze dominikańskiej i wyryte w sercu każdego dominikańczyka. I jako jedyne państwo na kuli ziemskiej posiada w swym herbie otwarte Pismo Święte. I jak światło w tunelu wskazują drogę słowa Jezusa z Janowej Ewangelii: Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej będziecie prawdziwie uczniami moimi i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

Se fue la luz - można często usłyszeć w Republice Dominikany, tzn. - poszło światło. To małe i biedne państewko odczuwa częsty brak tego jakże potrzebnego wymysłu technologii, jakim jest światło, prąd. Na dobę mamy tylko od 8 do 10 godzin prądu w różnych odstępach czasu. Nie można długo żyć w ciemności. Proste drogi stają się trudnymi drogami. To, co wydawało się być pewne w światłości, w ciemności staje się niepewne. Zamiera życie, cichną ulice, wkrada się strach i smutek. Ale do tej ciemności można się przyzwyczaić. Spotkałem wiele osób starszych, którzy mi tłumaczyli, że światło to wymysł techniki, że oni nie potrzebują prądu, światła. Wystarczy świeczka, lampka naftowa i to wszystko. Często świętuję Mszę św. tylko przy słabym, migocącym świetle świeczki.

Woda jest niezbędnym środkiem do życia. Woda bierząca przychodzi tylko raz na tydzień, aby napełnić cysterne. Jeśli się ją zużyje za szybko, zabraknie jej do końca tygodnia. Okropne huragany niszczą przyrodę i życie ludzi. Jeszcze dziś mam przed oczyma sześć trumien z pięcioma dziećmi i matką, którzy zginęli w ich chacie. Liczne choroby atakują ludzi. Ludzie mają mało pieniędzy, aby leczyć się w szpitalu. Denge, owad z rodziny komarowatych, może ugryść śmiertelnie zarówno małego jak i dorosłego mieszkańca.

Jako Zgromadzenie Świętego Michała Archanioła na Karaibach (w Republice Dominikańskiej i na Antylach Holenderskich: Curasao i Aruba) jesteśmy już od 25 lat. Pierwszy okres pracy misyjnej był bardzo trudny. Pracujemy w 19 parafiach na terenie 4 diecezji. Głosimy słowo Boże i otaczamy opieką duszpasterską mieszkańców ponad stu miejscowości. Mamy dwóch księży i dwóch kleryków narodowości dominikańskiej.

Jeśli chodzi o mnie to od 3 lat pracuję w najbiedniejszej dzielnicy stolicy Dominikany, Santo Domingo, w 5 kościołach i otaczam opieką duszpasterską 5 tys. Wiernych. Przez rok przygotowywałem 2 nowicjuszów do życia zakonnego i teraz prowadzę ich jako wychowawca. Przed 2 miesiącami zostałem wybrany przez księży naszego dekanatu na dziekana. Obecnie po 2 latach przybyłem na urlop i miałem to szczęście po więcej niż 20 latach być na Wigilii w domu rodzinnym i przeżyć Boże Narodzenie w rodzinnej parafii.

Główna moja posługa jako kapłana to sprawowanie Mszy św., spowiedź i ewangelizacja ludzi, oraz tych, którzy pomagają mi w tym procesie ewangelizacyjnym: katechetów i ministrów Słowa Bożego. W dekanacie pracuję z biskupem, kapłanami i różnymi grupami duszpasterskimi. Świeccy pomagają bardzo dużo w przygotowaniu dzieci, młodzieży i dorosłych do sakramentów.

Z Bożą i ludzką pomocą udaje mi się wiele pastoralnych i socjalnych projektów. W każdą niedzielę mam Mszę św. dla dzieci. Po mszy św. ponad 100 dzieci może zjeść śniadanie. W ostatnim roku przeprowadziłem 4 pielgrzymki z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Od września 2008 r. funkcjonuje przy parafii szkoła dorosłych analfabetów, dla których potrzebujemy tablicę, stoły i ławki. Otrzymaliśmy 1000 Biblii dla dzieci i 1000 katechizmów dla młodzieży od jednej organizacji kościelnej z Niemiec. Pomalowaliśmy 3 kościoły w środku i na zewnątrz. W jednym z kościołow wstawiliśmy 9 blaszanych okien, w innym 20 nowych ławek. Tam kościoły są małe i biedne, ale wypełnione po brzegi wiernymi. Potrzebujemy 3 nowe kościoły i szkołę.

ks. Wiesław Hus, Michaelita

źródło:www.srm.gniezno.opoka.org.pl
_________________
Dominikana
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template spacevision v 0.3 modified by Nasedo. Done by Salseros

Forum dominikana

Dominikana wakacje, zdjęcia, informacje

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13