Wysłany: 17-02-2010, 01:07 Dominikana na własną ręke
Witajcie,
Mam pytanie, a właściwie pytania dotyczące Dominikany...
Otóż wybieram się na Dominikanę w okolicach września (dokładnej daty nie znam). Jest to podróż moich marzeń. Na Dominikanę wybieram się sam, we własnym zakresie i mam zamiar podróżować komunikacją publiczną i/lub "stopem", nie znam hiszpańskiego, jestem zielony kompletnie w tym języku (planuje ewentualne korepetycje z podstaw przed wyjazdem). Chciałbym znaleźć małą miejscowość, gdzie turystyka w szerokim tego słowa znaczeniu nie dotarła... Mój plan jest taki, aby poprosić jednego z mieszkańców, aby użyczył mi noclegu (byle gdzie) w zamian za pomoc w pracach. Chciałbym poprosić Was - zorientowanych, którzy byli już na Dominikanie, lub ewentualnie zamieszkują tamten kraj o kilka porad, opinii i propozycji oraz czy mój plan ma prawo lub nie ma prawa wypalić i dlaczego. Czekam na opinie =)
[quote="zmoon"]Witajcie,
nie znam hiszpańskiego, jestem zielony kompletnie w tym języku (planuje ewentualne korepetycje z podstaw przed wyjazdem). Chciałbym znaleźć małą miejscowość, gdzie turystyka w szerokim tego słowa znaczeniu nie dotarła...quote]
W każdej większej miejscowości, a juz na pewno w miejscowościach turystycznych dogadasz sie po angielsku, niemiecku, francusku. Natomiast jeśli chodzi o tą małą jak piszesz miejscowość to wydaje mi się że może być problem i nocleg za pracę hmm... no nie wiem wydaje mi sie że z tym bedzie jeszcze większy problem.
Wiem, że będzie ciężko. Większość mich znajomych puka sobie w czoło słysząc o moich planach. To jest szaleństwo, ale jest związane z moim największym marzeniem, a potem już nigdy może się nie nadarzyć szansa, którą teraz niewątpliwie dostałem. Nie jest dla mnie frajdą wykupić wycieczkę "all inclusive" i płaszczyć się z drinkami na plaży. Chciałbym poznać kulturę prawdziwych Dominikańczyków, ich obyczaje, codzienne zajęcia, jak spędzają wolny czas i uczestniczyć w tym wszystkim. Może dacie mi kilka porad, kilka wskazówek jak się zachowywać wobec Dominikańczyków. Proszę o pomoc.
zmoon, odradzać nie będę, ponieważ i ja miałam podobne marzenia i udało mi się je zrealizować w pewnej części i przeżyłam je i cieszę się, bo to co zobaczyłam było tak inne od tego do czego nawykłam (nie piszę, że lepsze ani gorsze) i nikt mi radości z tych przeżyć nie odbierze ...
Jedno co bym chciała dodać od siebie to ... jak już decydujemy się na taki krok, czyńmy to w asyście ...
zmoon napisał/a:
planuje ewentualne korepetycje z podstaw przed wyjazdem
Jeśli chcesz podróżować środkami lokomocji poblicznej znajomość podstaw j. hiszpańskiego jest niezbędna !!!
zmoon napisał/a:
jestem zielony kompletnie w tym języku
trzeba to koniecznie zmienić ... pojedziesz, pojeździsz, wrócisz, przyznasz racje
zmoon napisał/a:
mam zamiar podróżować komunikacją publiczną i/lub "stopem",
przeżycia gwarantowane - niekoniecznie miłe, ale wszystkie godne zapamiętania
zmoon napisał/a:
Chciałbym znaleźć małą miejscowość, gdzie turystyka w szerokim tego słowa znaczeniu nie dotarła
są takie miejsca ... ale pamiętaj, że podróżujesz sam i jesteś białyyyy (chyba, że się myle)
zmoon napisał/a:
poprosić jednego z mieszkańców, aby użyczył mi noclegu
z tym problemu nie będzie ... i istnieje 80% szans na to, że trafisz na człowieka dobrego (tyle tylko, że dobry człowiek może być barrrrrrdzo biedny i to należy wziąźć pod uwagę)
zmoon napisał/a:
w zamian za pomoc w pracach
to chyba nie jest do końca taki kraj o jakim myślisz, z dobrego serca radzę zdobyć większą wiedzę w pewnym zakresie
zmoon napisał/a:
czy mój plan ma prawo lub nie ma prawa wypalić i dlaczego. Czekam na opinie =)
Opiniować jest łatwo ... zbyt łatwo - Dominikana to zaskakujący kraj począwszy od kolorów aż po łatwość zdobycia broni palnej Według mnie twój plan ma dużą szansę wypalić, chociaż niekoniecznie wg reguł jakie sobie wyznaczyłeś
Nie wiem co sobie pomyślisz o moich wypowiedziach, ale sam pytałeś
AnitaSten, napisała ze w kazdej wiekszej miejscowosci dogadasz sie po angielsku ... hmm ... tez troche zjezdzilem ten kraj i rzeklbym ---> owszem dogadasz sie pod warunkiem ze trafisz na dominikanczyka ktory zna angielski w stopniu komunikatywnym
zmoon napisał/a:
Większość mich znajomych puka sobie w czoło słysząc o moich planach.
pomysl jest do zrealizowania ino tak jak sirga napisala --->niekoniecznie tak jak ty bys sobie to wymyslil i nie latwiej bedzie tylko moze nawet trudniej
lap szanse
tamtejsi sa ludzmi otwartymi i zawsze chetnymi do pomocy
ja bym sie odwazyl a ostrzec moge tylko tak ---> uwazaj bo dominikanczyk to czlowiek cholernie dumny i to co dla ciebie bedzie zartem dla niego bedzie ujma na honorze a takie cos moze cie zgubic
Dziękuję za Wasze wypowiedzi =) Otrzymałem bardzo przydatne informacje od Was.
yaro napisał/a:
niekoniecznie tak jak ty bys sobie to wymyslil i nie latwiej bedzie tylko moze nawet trudniej
Po części o to mi chodzi, żeby wyszło spontanicznie. Planować to ja mogę, ale różnie bywa z wykonaniem. Liczę, że spotkają mnie przygody, których do końca życia nie zapomnę.
Co do zagrożeń, to mam ich świadomość, i muszę się z tym oczywiście liczyć, przy odrobinie szczęścia wrócę cały i zdrowy do kraju xD W każdym razie obawiam się tylko Haitańczyków, którzy z tego co słyszałem licznie przebywają na Dominikanie oraz komarów z wiadomych przyczyn.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum