Wysłany: 07-01-2015, 11:04 Dojazd z lotniska do Bavaro
Ląduję jutro po południu na lotnisku w Punta Cana i chcę spróbować dostać się GuaGua do Bavaro:) Czy dobrze kombinuję, że mam łapać najpierw spod lotniska kierunek Veron po dojeździe do Veron przesiąść się na kierunek Cabeza de Toro i tam znajdę bus do Cortecito? Pytanie czy są jakieś tabliczki na nich czy jak rozpoznać który bus gdzie jedzie?
ps.Ile kosztuje bilet w busie za osobę i czy z walizką mogę wejść?
Hej
ponawiam temat o dojazd z lotniska do Bavaro -a dokładniej do dzielnicy (EL CORTECITO).
Nasz samolot ląduje o 18.50, więc ok 19.30 - 20.00 dopiero będziemy szukać transportu. Czy jeszcze będą kursowały busiki? Czy jest bezpośredni dojazd z lotniska o tej godzinie?
Jeżeli się zdecydujemy na taxi to ile max powinniśmy zapłacić? Chodzi mi o znalezienie kogoś z poza mafii taksówkowej (tańszego)
hej
właśnie wróciłam z Dominikany i taxi biorą po 30-35$ -oczywiście trzeba się potargować ale nie jakoś mocno :)
Mój kolega z Bavaro na lotnisko pojechał nawet za 25$
Nie mieszkaliśmy w hotelu tylko w prywatnych apartamentach znalezionych na stronie airbnb.pl -cena ok 40$ za noc (pokój 2-osobowy z prywatną łazienką). Warunki super! dużo lepsze niż w niskobudżetowych hotelach a dodatkowo w pełni wyposażona kuchnia do dyspozycji :)
Wynegocjowane z gościem z plaży ceny całodniowych wycieczek (z El Cortecito):
Saona 50$ /os.
w cenie: dojazd busem do portu, speed boat, przystanek w naturalnym basenie z rozgwiazdami, ok 3 godz na wyspie, powrót katamaranem, bus do hotelu, na wyspie obiad, napoje (również alkohol)
Samana 90$ /os.
w cenie: bus, speed boat, wieloryby (nawet przepływał pod naszą łódką :)), wyspa Bacardi, wodospad el Limon, obiad, napoje
No to cena za saone naprawde dobra , we wrzesniy ub roku zadali na plazy 75$.
Co do apartamentow , to jak daleko od plazy mieliscie , no i gdzie robiliscie zakupy no bo przeciez cos musieliscie jesc , w bavaro jest spory market ale obskornie sie prezentowal z zewnatrz ,mnatomiast bywalem w centrum handlowym palma real , tam maja market w miare zaopatrzony, znaczy kupowalem tam rum ale produktow sporzywczych mieli tam sporo.
Zreszta taka forma u mnie by odpadla , wole all , nie musze sie martwic o co zjesc na sniadanie czy lunch , wszystko na miejscu i pod reka , a tak taki kawal przeleciec samolotem i jeszcze na zakupy do sporzywczaka chodzic albo szukac jakis knajp ze sniadaniem obiadem i kolacja , niewspomne o bezpieczenstwie , bo juz sporo turystow na miescie opedzlowali .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum