Ja od siebie dodam, że na drugi raz zabiorę duuuużo tabletek na przeczyszczenie, bo ja wręcz odwrotny miałam problem,
niż tu wszyscy opisują.
Ja zawsze brałam z Polski tabletki na biegunke ... przydawały się, chociaż bardziej chyba na psychike działały - ale jak gdzieś wyjeżdżaliśmy to przynajmniej ten komfort miałam, że wycieczkowy autobus nie będzie się musiał gdzieś w polu zatrzymywać ... bo wiecie - w RD czasem ciężko mimo takiej wolnej przestrzeni prywatny kąt znaleźć, bo jak nie roześmiany Dominikańczyk na motorku mignie to jakiś owad tropikalny przepełznie. A najgorzej to przez jakieś miasto bo jak cię coś ściśnie to nie zawsze jest czas żeby lokal z WC znaleźć - a tak na środku miasta pod palmą troche wstyd
Tak że ja takie tabletki zawsze przy sobie miałam
Laura24 napisał/a:
Zgodzę się z Sirga żeby coś na gardło wziąć, albo uważać z drinkami z lodem. Ja się tak załatwiłam, że cały wyjazd
miałam zachrypnięty głos i kaszel.
miałam ten problem tylko za pierwszym razem, potem już więcej nie chciałam lodu w drinkach
Laura24 napisał/a:
Na pewno już nigdy nie wezmę żadnych szpilek, nawet na wieczór,
Mnie to nawet klapki uwierały, nie wiem o co chodzi. Cały czas na boso. Czy to wycieczka, czy to dyskoteka.
Jeśli chodzi o rewolucje żołądkowe, to dodam, że nasza rezydentka ostrzegła nas przed jakimś tam drinkiem
z kokosa, bo po 4 jest masakra. Wypiłam więc 5 i do tego tabletki na przeczyszczenie i nic. Ale ja mam tak
zawsze. Czy to jadę do innego kraju, czy do innego miasta. Nie wiem dlaczego?? Przez pierwsze dni trochę
się męczę, zanim organizm zatrybi, że w innym miejscu też należy się wypróżniać :)
A i jeszcze jedno. Koleżanka podpowiedziała mi żebym wzięła własny ręcznik plażowy. Nigdy więcej. Nie dość, że to
miejsca dużo zajmuje, to nie miałam jak go wysuszyć. Za duża wilgoć. Oni mają ręczniki na miejscu i są naprawdę czyste.
ja to ze sobą nawet wykałaczki zabierałam ... bo raz na wycieczce ożarłam się mango, a ono takie włókniste troszku i wszystko mi w zębach zostało ... ba ... przez cały dzień się z tym męczyłam
mam pytanie, przeczytałam na forum że na leki które się ze sobą zabiera trzeba mieć receptę (muszą być na receptę) ale to dotyczy wszystkich leków, czy zwykłe tabletki przeciwbólowe, na sensacje żołądkowe, antyoparzeniowe itp. też trzeba mieć czy tylko na te które faktycznie wymagają recepty?
agmat14, Myśle że bez recepty spokojnie dasz rade. Nikt nigdy na granicy nie prosił o recepty. Jednak jeśli wwozi się hurtowo leki to jest to zakazane i Oni mogą to łatwo sprawdzić i ukarać. Mysle że na te typowe dolegliwości typu ból głowy recepty nie musisz mieć.
pomysl o pletwach , maska i rurka ! to jest duza frajda i zabierz koniecznie ze soba na saone ! aparat do zdjec w wodzie tez mile widziany.
http://www.youtube.com/watch?v=4PS2Rb3I-iU
Co do aparatu do robienia zdjęć pod wodą to jeszcze nie wiem, ale na pewno będzie dobra lustrzanka. Sprzęt do nurkowania sprawię sobie na miejscu, nie ma sensu targać tego z UK
na miejscu nie ma prawie nic ! a to co jest to troszeczke drozej niz w domu - pamietaj o tym .
bo jeden lubi plaze drugi siedzi w barze caly dzien inny w casynie , a jeszcze inni jezdza i zwiedzaja miasta , Santo Domingo tez jest fajne
http://www.youtube.com/watch?v=4QmyJt3Ya1o
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum