Zeby robic wycieczki trzeba miec i pozwolenie i co wazniejsze ubezpieczenie specjalne, bo jak bedziecie sobie smigac z nawalonymi turystami i w was wjedzie pomaranczowy ""szkolny"" autobus ktorych tutaj pelno i nieprzestrzegaja zadnych zasad ruchu. I waszym nawalonym turystom cos sie stanie to pojdziecie do wspanialego dominikanskiego wiezienia na mniej wiecej 8 lat, a ile to bedzie was kosztowac to sobie nie wyobrazacie, wasze wnuki beda kredyty splacac.
P.S. Za jedna wyplate w dwojke? No tak teraz minimalna wyplata cos kolo 6 700 pesos (150 dolarow) to bedzie fajne zycie ))))).
Panowie , panowie - jak tak mozna o wyspie mlekiem i miodem płynącej ?Cczekającej :) tylko na inwestorów gotowych zainwestować $ albo Polaków gotowych na karaibskie marzenia : bar na plaży lub mały hotelik albo pracę na Karaibach. . I zawsze powtarzam dać się da ale bardzo nielicznym się uda stąd z sukcesem wyjechać .
Zwiedzilem wiele panstw na calym swiecie ale bardziej negatywnego klimatu dla malego i sredniego biznesu to nie widzialem. No dobra nie bedziemy tutaj mowic o jakichs tam zimbabwe. Kazdy biznes potrzebuje tutaj tyle czasu zeby sie rozkrecic, ze bardziej pewne jest ze wczesniej was trafi szlak... Oczywiscie potem to jakos idzie i nawet dobrze ale z 2 latka na rozkrecenie to minimum, jak sie kalkuluje w UE ze 2-3 miesieace i sie nie wychodzi na 0 to trzeba zamykac to tutaj sie kalkuluje 2-3 lata!
P.S. Maly hotelik (haha skad ja to znam), jak ja teraz sie ciesze ze nie kupilem "okazyjnej" ruiny nieopodal plazy w Sosua. A bar na plazy to w ogole totalna porazka nie wiem czemu taka moda na otwieranie takich gownianych biznesow maja obcokrajowcy... Ale jak czlowiek patrzy oczami europejczyka to 80-90% biznesplanow w stosunku do DR nie ma prawa istniec tutaj.
P.S. 2 Informacja dla potencjalnych inwestorow, akurat z nieruchomosciami na jakis czas dalem sobie spokoj i doskwiera mi Dominikanska nuda, wiec moge rozwazyc propozycje pracy wspolpracy w dowolnych projektach. Oczywiscie tych ktore wydadza mi sie sensowne i z przyszloscia, bo napewno nie bede tu promow kosmicznych produkowac a juz nie takie biznesplany tu slyszalem i widzialem )))))))))))).
No niestety tego nie da sie wytlumaczyc puki wycieczkowicze nie zrozumieja ze byli nie na Dominikanie a w Hiszpanii gdyz - wlasciciele wiekszosci hoteli AI - hiszpanie, podatki placa w hiszpanii (wyprowadzaja kase przez offshory i innymi sposobami kreatywnej ksiegowosci), na terenie hotelu wszystko jest pod nadzorem i manera hiszpnaska bo oni sa wlascielami i oni kontroluja (jedyne co jest dominikanskie czyli) personel a nie jeszcze czesc jedzenia jest dominikanska. "A za mury hotelu to nie wychodz bo zli dominikanczycy to cie napadna, okradna, zgwalca i oszukaja"- nie koniecznie w takiej kolejnosci...
Tak ze w hotelu AI to mamy dominikanski ocean (lub Caribskie morze), dominikanski piasek na plazy, dominikanskie palmy i dominikanskich kelnerow/kelnerki. No i banany dominikanskie )))). Reszta to juz calkiem co innego, niz na piewszy rzut oka sie wydaje. Mam na mysli porzadek, czystosc itd... itdp...
A za murami bieda to az piszczy, ale jaka bieda usmiechajaca sie z presidente light w reku wpatrzona w wielkie trzesace sie posladki tanczaca pod muzyke z pobliskiego colmado morenity, a w okolo piekny aromat abiuchueli con arroz. I bieda ta z czarna historia kredytowa (za drogi telefon wziety w abonament po skonczeniu 18tego roku zycia, zostawiony tydzien pozniej w compraventa), jedwle skonczywszy 4 klasy podstawowki gdzie doskonale nauczono go tanczyc i spiewac, nie mysli o jutrze i o tym co bedzie z nim i jego krajem, bo zyc trzeba tu i teraz a jutro bedzie sie myslalo jutro ))))).
Zeby cokolwiek w Dominikanie robic po wzgledem biznesowym to trzeba miec rozeznanie. A o to jest nieslychanie trudno jezeli jedynym doswiadczeniem jest pobyt w hotelu albo kilkutygodniowe mieszkanie wsrod dominikanow jako fundator.
To , ze da sie zyc na wyspie z wlasnej firmy jest jasne , tylko zazwyczaj oprocz doswiadczenia wymaga jeszcze pelnego zaangazowania w dzialalnosc. Problemem ludzi zauroczonych wyspa jest to , ze wierza , ze da rade otworzyc jakis maly biznes , ktory bedzie sobie dzialal a wlasciciel bedzie lezal w tym czasie na plazy. Duzy blad! Mozna sobie poobserwowac tych , ktorym sie udalo. To jest twarda walka o przezycie , gdzie dla gringo nie ma taryfy ulgowej , nie ma socjali i nie ma przebacz. Zeby byc traktowanym powaznie musisz bez skrupulow sprowadzic wspolpracujacych dominikanow na ziemie w przeciwnym
razie rozbiora cie na czesci.Te wszystkie marzenia o knajpce na plazy to wlasnie mylne wyobrazenia o latwym zyciu , przywiezione w wakacyjnym plecaku ... Nastepnym problemem gosci z Europy jest balast biurokratyczny.Europejski kult papierka. Wydaje im sie , ze trzeba od razu zakladac firme oficjalnie i najlepiej bedzie jak sie zarejestruje companie z akcjonariuszami , kapitalem itd... Wiadomo , ze adwokat chce zarobic i wciska to co mu przyniesie najwiecej szmalu . Tak wiec od razu na poczatku naiwny gringo zostaje oskubany na kilkanascie tysiecy dolarow i jest dumnym posiadaczem papierka , ze ma firme. A jakikolwiek dokument to jeszcze nie jest funkcjonujacy biznes... Jezeli jednak ktos chce koniecznie miec rzecz oficjalnie to mozna wszystko zalatwic bez adwokata i bez kosztow , tyle tylko jak juz pisalem wczesniej , rozeznanie i jezyk hiszpanski na dodatek.
No i jeszcze jedno , europejski styl zycia , europejskie jedzenie i apartament w miejscu gdzie mieszkaja europejczycy , na wyspie kosztuje o wiele wiecej niz w Europie , wiec trzeba sie baaaaardzo sprezac , zeby bylo stac na takie zycie , bo to idzie w tysiace dolcow na miesiac....
Zenon napisal 110% prawde o tym, ja tylko od siebie dodam ze ten adwokat co firme rejestruje to dziwnym zdezeniem losu staje sie udzialowcem w firmie !!! Widzialem przypadki od 2.5% do 30% !!!! Ale mysle ze sa tez jelenie co dostaja ten papierek z 50% udzialowcem, no i ma on prawo (procentowe) do kapitalu nie wkladajac ani jednego dolara, czysty zysk. A z offshorami to juz w ogole nie wspomne co tu robia mozna wprowadzic wyprowadzic kase ale na kato bankowe jakiegos Pedro lub Jose nie wiadomo gdzie ktory sie znajduje =))))
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum