Od dwoch dni droga wjazdowa do Barahony jest zamknieta , trwa tzw strajk , znaczy to , ze samochody wjezdzajace do miasta sa obrzucane kamieniami , policja uzywa gazu lzawiacego i strzela gumowymi kulami , tigres strzelaja do policji ostra amunicja.... Barahone mozna sobie odpuscic.
Wiozlem dzisiaj po popludniu ciamkacze do szkoly i nie dojechalismy bo bylo to cale rodeo na glownej ulicy ... Jak jest dalej nie mialem jakos ochoty sprawdzac. w kazdym badz razie wrocilismy do domu i dzieciaki maja zajecia podworkowe zamiast siedziec w lawce z czego sie zreszta ciesza.
Strajkuja czyli wyczyniaja burdy mieszkancy dzielnicy Palmarito. Celem jest wywarcie presji. Chodzi o energie elektryczna , im sie nie podoba , ze codziennie maja minimum dziesieciogodzinne przerwy w doplywie pradu . Problemem jest , ze nie chca rowniez za energie placic , uwazaja , ze im sie ten prad nalezy za darmo. Producenci energii sa odmiennego zdania i chca aby im placono , stad ten konflikt....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum