Wysłany: 19-01-2011, 23:40 Hotel Occidental Grand Punta Cana
Uwaga wszyscy podróżujący do tego hotelu!!!
Nie wypłacajcie pieniędzy z hotelowego bankomatu przy recepcji!!!!!!!!!!!!!!!!!!
3 dni temu dowiedziałem się,że moją kartę kredytową tam zeskanowano i w ciągu jednego dnia wyczyszczono wszystkie pieniądze z konta w Meksyku!!
Byłem w podróży poślubnej w grudniu 2010.
;-((
UWAŻAJCIE!!!
PS.osobą sprawą jest,że pobyt w tym hotelu był koszmarem,
więcej na maila wilkhum@wp.pl
Wysłany: 19-01-2011, 23:45 cd Hotel Occidental Grand Punta Cana
W dniu przyjazdu 03/12/2010 rozpoczęła się nasza wymarzona podróż poślubna, razem z biurem TUI.
O tym fakcie powiadomiliśmy przed wyjazdem agencję turystyczną, co zostało odnotowane w dokumentach podróży.
Po przyjeździe do hotelu Occidental Grand Punta Cana, otrzymaliśmy klucze do pokoju Deluxe, zgodnie z rezerwacją.
Pokój nie odpowiadał wizerunkowi i zdjęciom z oficjalnej strony hotelu, a także zamieszczonych na stronach TUI. Odrapane meble (dysponujemy zdjęciami), smród w niewywietrzonym pokoju, brudna kapa na łóżku i łazienka.
Brak informacji o jakimkolwiek posiłku po trwającej 21 godzin podróży (5-ciu godzinny poślizg na lotnisku w Amsterdamie).
Zmęczeni udaliśmy się natychmiast do recepcji hotelu, a także powiadomiliśmy rezydenta TUI – pana Zbigniewa Aleksanderskiego o tym, że pokój nie odpowiada naszym oczekiwaniom i prosimy o jego zamianę. Zamiana okazała się niemożliwa. Po wielokrotnych prośbach i dwugodzinnym pobycie w recepcji, obsługiwał nas ze strony hotelu recepcjonista Pedro, udało nam się wyegzekwować posprzątanie pokoju.
W dniu dzisiejszym 10/12/2010 spotkał nas kolejny, bardzo przykry (zwłaszcza podczas wymarzonej podróży poślubnej) incydent. Wczorajszej nocy ulewa spowodowała zalanie hotelu, który jest nieprzystosowany do panujących tu warunków atmosferycznych (brak skutecznego systemu odprowadzania nadmiaru wody, brak kratek ściekowych, etc. ) – a padało tylko 10 godzin. W nocy pomagaliśmy obsłudze pozbyć się nadmiaru wody z pokoi, korytarza hotelu (dysponujemy zdjęciami). Obsługa hotelu była kompletnie zdezorganizowana. Goście, w tym my, próbowali jakoś przedostać się do restauracji, brodząc w brudnej wodzie sięgającej łydki (dysponujemy zdjęciami).
W naszym pokoju przez całą noc z sufitu w łazience ciekła woda. Nikt nie zareagował na naszą prośbę o zmianę pokoju lub usunięcie awarii. Tamowaliśmy wodę ręcznikami kąpielowymi.
Następnego ranka o godzinie 7.15 zauważyliśmy, że w naszym pokoju brakuje prądu, o czym niezwłocznie poinformowaliśmy recepcję hotelu. Otrzymaliśmy informację, od osoby przysłanej z recepcji do usunięcia awarii, że w ciągu 2 godzin pojawi się prąd.
Z powodu wczorajszym warunków atmosferycznych wykazaliśmy dużą cierpliwość.
Nie skorzystaliśmy z toalety, prysznica w pokoju. Do godziny 14.30 pomimo naszych licznych zapytań kierowanych do obsługi sprzątającej nie pojawił się nikt, kto by nas poinformował kiedy wreszcie zostanie usunięta awaria. Około tej godziny udaliśmy się do recepcji. Obsługa poinformowała nas o braku możliwości usunięcia awarii i zamiany pokoju w którym moglibyśmy się wykąpać. Kolejne 2 godziny straciliśmy na dyskusję o tym fakcie, podczas której bezskutecznie prosiliśmy o kontakt z menedżerem hotelu.
W odpowiedzi osoba która nas obsługiwała – Martin, przysłała kolegę który udawał menadżera hotelu. Obsługa hotelu była niemiła, zachowywała się w sposób impertynencki, nie wykazywali jakiejkolwiek chęci udzielenia pomocy. Wręcz uciekała przed nami.
Następnie skierowano nas do kolejnego pracownik o imieniu Israel, znającego bardzo dobrze język angielski. Ponownie poprosiliśmy o usunięcie awarii a także pisemną informację o braku prądu w pokoju. Nie chciał dokonać zamiany pokoju, twierdząc że w całym hotelu nie ma wolnych pokoi. Był niekulturalny, niegrzeczny, obrażał nas z powodu gorszej znajomości języka angielskiego. Podnosił na nas głos podczas rozmowy.
Byliśmy odsyłani od recepcji do niego, co zajęło kolejne dwie godziny naszych wakacji.
W konsekwencji porozumieliśmy się z rezydentem Tui. Obiecał nam w ciągu godziny zamianę pokoju.
Straciliśmy sporo czasu podczas jedynych wakacji w tym roku.
Dodatkowo doszło zdenerwowanie podczas podróży poślubnej i bezskuteczna walka o warunki, jakie były prezentowane na stronach TUI oraz oficjalnej stronie hotelu.
Basen hotelowy był nieczynny przez trzy kolejne dni. Nie wezwano ekipy która usunęła by skutki ulewy.
Korzystaliśmy już wcześniej z usług TUI i do tej pory wierzyliśmy w profesjonalizm oraz rzetelną prezentację oferty. Hotel do którego skierowaliście Państwo swoich klientów, nie spełnia podstawowych warunków w których można spędzić wymarzone wakacje.
Byliśmuy z mężem w tym hotelu we wrześniu 2010r.Było super.Spotkaliśmy tam 2 pary z Polski i nikt z nas nie narzekał.Też byli w podróży poślubnej,ale byli...hmmm normalni...Nastawieni na "swoje" sprawy ,ocean i plażę, a nie jakieś tam duperele nt.hotelu.Nam też łazienka ciut nie pasowała, ale w pokoju spędza sie krótki okres dnia.Jesteśmy bardzo zadowoleni.Zależy kto jakie ma podejscie do sprawy.Jak mam wygody w domu, a na takich wakacjach ważna jest plaża,pogoda i humor.Następnym razem proponuję siedmio gwiazdkowy hotel w Dubaju :) Pewnie będzie lepiej....
Witam.
Bardzo proszę o komentarz dotyczący Twojego wyjazdu Łysolek ponieważ razem z żoną lecimy na Dominikanę do Occidental 09.12 W zasadzie to i tak już wycieczka została kupiona więc wiele to nie zmieni ale chętnie dowiem się opinii od osoby, która właśnie z tamtąd wróciła.
Moi rodzice byli dokładnie w tym hotelu w marcu 2006 i byli zachwyceni. Mam nadzieję że Ty oraz ja z żoną również będziemy mieli takie wspomnienia.
Wiek: 43 Dołączył: 15 Sie 2011 Posty: 17 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-11-2011, 10:59 Opinie Occidental Grand Punta Cana
no czas opisywać :D
w hotelu byłem od 1.11 do 14.11
Przekopiuje post, który wrzuciłem w innym serwisie, jesli chciałbys się dowiedziec czegoś wiecej pisz smiało :)
apropo jeszcze tylko tego bankomatu , o którym pisał kolega wczęsniej - owy bankomat jest usytuowany tuz koło dyskoteki Mangu a nie stricte na terenie hotelu i lepiej rzeczywiście stamtąd nie wypłacać pieniędzy
Wycieczki po Dominikanie polecam tylko z EL POLACO , naprawdę solidna firma ale to gdzie indziej jeszcze opisze ( mam nadzieję że Salseros od razu tego nie skasuje ;) ), z VillaPolonia nie miałem okazji się spotkac , gdyż nie pojawili się na spotkaniu :D
Hotel Occidental Grand czy Grand Flamenco Punta Cana ( bo to ten sam ) jest hotelem starym częściowo odnowionym. Mi udało się załatwić pokój odnowiony duży na drugim piętrze w bolkhausie 24 . Niestety hotel nadaje się CAŁY do gruntownego remontu . Podczas pobytu na DOminikanie dwa razy załapaliśmy się na tzw. burze tropikalną. Zalało wtedy hotel , nie było prądu i wody , wybiło szambo, zalało basen , pokoje pozalewało prawie wszystkie na parterach i ostatnich piętrach. Nasz pokój zalany połowicznie bo przedpokój i łazienka pod wodą . W hotelu od groma Rosjan ( większość kulturalnych ) oraz rozwydrzonych Amerykańców i Kanadyjczyków. Nie zaznamy w tym hotelu napewno szczytu kuchni bo owoców morza nie mają , śniadania , obiady i kolacje praktycznie cały czas takie same, aczkolwiek przez 2 tygodnie jak tam byłem wraz z dziewczyną nie spróbowaliśmy wszystkich potraw. Napewno warte polecenia są restauracje a'la carte ale tylko orientalna i stek house , włoskiej i meksykańskiej nie polecam . Drinki nawet smaczne oraz MamaJuana :) . Szołtajmy zaczynają sie dość późno bo ok. 22 a po ok. godzinie impreza przenosi się do lobby baru naprzeciwko recepcji . Napewno są lepsze hotele na Dominikanie i jeżeli miałbym jeszcze raz wybierać się na Dominikanę zdecydowanie lepiej dopłacić i wybrać hotel pięciogwiazdkowy . Hotel wogóle nie był przygotowany na ulewy jakie były . Kilka razy było trzeba też się upominać w recepcji o posprzątanie pokoju . Obsługa jak to Dominikańczycy, rozśpiewana, roztańczona , zabawna , miła i pomocna . Plaża w miare czysta, leżaki trzeba rezerwować wczesnie rano ( ok. 8 ) , o parasolkach na plazy już nie wspominając ( ok. 5.30 )
Wiek: 43 Dołączył: 15 Sie 2011 Posty: 17 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-11-2011, 11:06
jeszcze jedna bardzo ważna informacja - na cały pobyt wykupiłem sejf ( koszt 45 dolców ) , po wejściu okazało sie że sejf jest zamknięty i w środku jest wkładka , techniczni przybiegli i otworzyli sejf - jak zobaczyłem jak - zwątpiłem i nic w sejfie nie trzymałem - takze nie warto wykupywac sejfu bo otwierają go dwoma śrubokrętami i młotkiem - a z historii innych Polaków wiem ze zdarzały się w tym hotelu kradzieże i to własnie z sejfów
lysolek
bylem z 15x na samej puntacana i z zadnego ! hotelu nigdy mi nic nie zginelo .
raz tylko mi okradli walizki ale na lotnisku i to w nocy a i to chyba dlatego ze nie mialem kludeczek .
wszedzie hotele sa pilnowane i dla miejscowych praca w hotelu to czesto zycie dla calych ich rodzin, wiec nie pozwalaja sobie na cos podobnego
Pisałam już na temat Occidental,teraz lecę do Vik Arena Blanca. Żałuję, że nie do Occidental, gdyż mam super wspomnienia. Mam nadzieję, że Vik mnie nie zawiedzie:) Pozdrawiam wyluzowanych wczasowiczów, nie nastawionych na platynowe klamki i luksusowe komnaty. Dominikana to klimat karaibski i pieprzyć luxor :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum