Wysłany: 07-02-2013, 22:22 Jak przeżyć na rajskiej wyspie zwanej Dominikaną ?
Uwagi i swoje przemyślenia dot. wyjazdu na Dominikanę przekazał mi mój znajomy- były wojskowy, który przez wiele lat przebywał w tych regionach. Prezentuje on wojskowy punkt widzenia, być może nie do końca akceptowany przez cywili. Ale jest faktem, że każdego roku na Dominikanie okradanych jest, a co gorsza ginie wiele osób, które przyjechały tam w poszukiwaniu „rajskiego życia”. Być może, gdyby wiedziały o pewnych zagrożeniach i lepiej się przygotowały do wyjazdu na stałe na tą wyspę (a może zrezygnowałyby w ogóle z takiego wyjazdu), byłoby mniej tragicznych doniesień, przedstawionych niedawno na tym forum przez Pana Konsula.
Przed wyjazdem na stałe na Dominikanę warto:
1.Nauczyć się strzelać z broni palnej (nie dotyczy wojkowych i policjantów) i w związku z tym przed wyjazdem trzeba skończyć odpowiednie kursy i zdobyć w Polsce pozwolenie na broń. Tą umiejętność należy systematycznie ćwiczyć (są przecież takie możliwości w Polsce). Oczywiście należy dokładnie zapoznać się z przepisami dot. pozwolenia na bron i używania broni (kiedy można, a kiedy nie) na Dominikanie dla cudzoziemców. Jeżeli uzyskamy takie pozwolenie – to broń nabitą należy nosić przy sobie (szczególnie w nocy), aby w każdej chwili można było ją użyć. W przypadku, gdy wszystko wskazuje na to, że za chwilę zostaniemy napadnięci – oddajemy strzał ostrzegawczy, po którym miejscowe drobne złodziejaszki uciekną i prawdopodobnie nie wrócą.
2.Nauczyć się sztuk walki (dżudo, karate) oraz sprawnie posługiwać się nożem w przypadku zagrożenia życia (techniki pchnięć i rzutów nożem w przeciwnika muszą być perfekcyjnie opanowane). Oczywiście zaraz po przyjeździe na Dominikanę należy zaopatrzyć się w odpowiedni nóż/noże, używane przez komandosów. Wyostrzony nóż nosimy przy sobie!
3.Zaopatrzyć się w wszelkiego rodzaju środki chemiczne obezwładniające przeciwnika (tzw. dezodoranty). Środek ten nosimy także przy sobie!
4.Znać języki obce przynajmniej w podstawowym zakresie. Najlepiej hiszpański ale angielski też będzie pomocny. Chodzi także o dobrą znajomość takich zwrotów, które na Dominikanie przydadzą się wcześniej czy później, jak: nie strzelaj, nie mam nic/ pieniędzy, laptopa, aparatu/ów fotograficznego/cznych, karty/kart płatniczych, jestem biedny, bierz co chcesz, oddam wszystko, pieniądze są w sejfie, szafie, na stole, pod łóżkiem, w kieszeni spodni/kurtki, w skarpetkach, pończochach, w maskotce itp. Ale głównie takie zwroty należy dobrze opanować: nie ruszaj się, rzuć broń/nóż/kij/, ręce do góry, padnij na twarz, milcz itp. Wzywamy pomocy i dzwonimy z komórki na policję (miejmy nadzieje, że ktoś będzie w pobliżu i pomoże nam w zatrzymaniu, pilnowaniu i związaniu rabusiów – w domu warto mieć odpowiednio długi sznur do wiązania). Czekamy na policję. I tu może być problem, kiedy i czy doczekamy się przyjazdu policji ? Dobrze jest zrobić zdjęcia zatrzymanym rabusiom, bo to dowód, tym bardziej, gdyby udało im się uciec.
5.Na Dominikanie (nie dotyczy plaży) nie chodzimy w klapkach lecz w zasznurowanych butach i w długich spodniach, w koszuli i czapce. Jeśli nosimy długie włosy – to warto mieć opaskę na czole aby włosy co chwilę nie zasłaniały nam oczu. Jest to ważne, gdy będziemy zmuszeni uciekać przed złodziejami lub ich gonić np. przez jakieś krzaki, po kamieniach, skałach itp.
6.Te wszystkie zalecenia są szczególnie istotne, kiedy wybieramy się na dłuższe wypady. Lepiej nie podróżować w pojedynkę. Dwie, trzy a nawet więcej osób odpowiednio przygotowanych, przeszkolonych i uzbrojonych – to istotnie mniejsze zagrożenie ze strony rabusiów, którzy przeważnie atakują tam ludzi samotnych (głównie kobiety), starszych, ale także młodzież. Szczególnie nie należy spuszczać z oczu dzieci i nie należy pozwalać im się oddalać od miejsca zamieszkania.
7.Przed napadem i kradzieżą złodzieje na Dominikanie dokonują dokładnego rozpoznania terenu. Jeśli widać, że ktoś nas obserwuje i kręci się w pobliżu naszego mieszkania lub domu – zrobić mu zdjęcie w taki sposób, żeby widział, że jest fotografowany i głosić ten fakt na policję.
8.O tym czego nie należy nosić przy sobie i zostawiać w mieszkaniu lub w domu na Dominikanie – było na forum.
9.I na końcu taka uwaga: Dominikana i inne podobne pod względem „bezpieczeństwa i dobrobytu” kraje Trzeciego Świata – to dobre miejsce stałego pobytu raczej dla odpornych psychicznie i fizycznie, zdrowych i dobrze wysportowanych twardzieli - ludzi pokroju bohatera filmowego - żołnierza Rambo (kilka scen z w filmów Rambo kręcono właśnie na Dominikanie), niż dla tych, którzy wygodne życie w mieszkanku/domku z samochodem, z pełną lodówką żarcia i picia, z telewizorkiem i miękką kanapą do drzemania, bez moskitów, pająków, upałów, ulew i huraganów i trzęsienia ziemi oraz innych niedogodności, nagle zamienią na dominikańską i niestety „nie rajską” lecz twardą rzeczywistość.
10.Niektóre koleżanki na tym forum piszą o swoich zagubionych duszyczkach, które podobno dogoniły je na Dominikanie i chcą tam zostać. Ale jeśli nawet, to ich życie na tej wyspie w obliczu tylu zagrożeń i niedostatków będzie (lub już przypomina) życie z duszą na ramieniu. A dusze jak to dusze są nieśmiertelne, podczas gdy ciała chcą pożyć jak najdłużej.
bez przesady!
to forum zawiera wiele watkow z ktorych mozna sie sporo dowiedziec,ktore sa ciekawe i intrygujace zarazem. ale i mnostwo takich ze az zal czytac...meczacych i irytujacych..a co za tym idzie coraz rzadziej mi sie chce tu logowac :/ a szkoda....
p.s.moim zdaniem adminostratorzy powinni pomyslec o poziomach na ktorych kto moze czytac. Sa tu osoby ktore sa od dawna no i moga wiedziec cos wiecej o pozostalych forumowiczach, ale jest i mnostwo jakich anonimow co tylko czytaja i to juz fajne nie jest.
No oczywiscie feliz i kazde slowo ktore bedzie jak najbardziej obiektywne ale nie bedzie pochlebne dominikanczykowi lub dominikance , trzeba banowac , a takie osoby wyrzucac z forum tylko dlatego ze tym masz partnera dominikanczyka. , a dominikane znasz z jego opowiesci , lub basni tysiaca i jednej nocy
Droga Feliz, myślę, ze wiele osób na tym forum, których ruszyło sumienie i którzy zaczynają pisać o Dominikanie na podstawie swoich przeżyć lub przeżyć innych osób, nie robią tego po to, aby Ci dokuczyć. Ja w tych wypowiedziach dostrzegam (nareszcie !) coraz więcej prawdy. Myślę, że Ty jesteś taką Romantyczną Duszą (co jest rzadkością w dzisiejszych czasach coraz bardziej pozbawianych uczuć), która w swojej wyobraźni zbudowała nieco bajkowy świat. Lecz ten bajkowy świat (nie tylko na Dominikanie) niestety wcześniej czy później zderza się z tą mniej romantyczną rzeczywistością. Nie życzę Ci takiego zderzenia i myślę, że do niego nie dojdzie do momentu, gdy pojedziesz na Dominikanę i sama się przekonasz jak tam jest.
Jesteś bardzo konsekwentna w swojej pozytywnej opinii o tej wyspie (co jest godne podziwu i oznacza, że masz charakter) i jeśli dobrze Ci się żyje z tym romantycznym pejzażem – to nie zmieniaj zdania o Dominikanie (ale lepiej tam nie jedź). Czasami najlepsze w życiu są te marzenia, które nie spełniają się z różnych przyczyn, a jeszcze lepsze te, które możemy zrealizować lecz świadomie opóźniamy ich realizację. I w jednym i drugim przypadku są one nadal aktualne i pozytywnie motywują nas do życia. Tak jak fotografie wymarzonych kochanek i kochanków. I może właśnie o to chodzi ?
Polityczne zawirowania na Bliskim Wschodzie oraz w Północnej Afryce doprowadziły do wzrostu zainteresowania programami, pozwalającymi przedsiębiorcom pozyskać obywatelstwo w zamian za lokalne inwestycje.
Największą popularnością cieszą się paszporty karaibskich państw - Dominikany oraz Saint Kitts i Nevis. Wynika to przede wszystkim z najprostszej, najkrótszej i... najtańszej procedury.
Aby stać się obywatelem Dominikany, wystarczy wydać 100 tys.$. Niewiele więcej potrzeba, by zamieszkać na Saint Kitts i Nevis - należy np. złożyć datek na fundusz dla emerytowanych pracowników przetwórni cukru, bądź wykupić nieruchomość wartą 400 tys.$.
Paszport otrzymuje się właściwie od ręki. Cały proces, łącznie z weryfikacją kandydatów, trwa ok. 90 dni. To bardzo krótko w porównaniu z innymi państwami oferującymi podobne programy. Na aplikantów starających się zdobyć obywatelstwo amerykańskie czeka szereg formalności. Konieczne jest pozyskanie karty stałego pobytu, na którą czeka się 2 lata, kolejne 3 lata zamieszkania w USA oraz program milionowej inwestycji.
Nic więc dziwnego, że paszporty karaibskich państw cieszą się tak wielką popularnością. Choć dane dotyczące liczby "ekonomicznych obywateli" są utajnione, Bernard Wiltshire, były dominikański minister, zdradził, że w poprzednim dziesięcioleciu wynosiła ona 3 tys. To sporo jak na 74 tys. populację kraju.
Kusi nie tylko cena i czas. Z paszportem Dominikany można podróżować bezwizowo do ponad 50 krajów świata. Z kolei obywatel Saint Kitts ma już do wyboru 139 państw, w tym całą Unię Europejską. To dobry interes dla mieszkańców krajów, których paszport przyjmowany jest z podejrzliwością, np. Palestyńczyków czy Irańczyków.
Program dla biznesmenów, mimo niewątpliwej zalety jaką jest doinwestowanie biednych terytoriów, ma jednak wiele krytyków. W ich oczach, paszport nie tylko traci swą integralność, ale przede wszystkim, może dostać się w niepowołane ręce. Choć nieznany jest przypadek zdobycia obywatelstwa przez terrorystę, Saint Kitts i Nevis w 2011 zablokowały Irakijczykom możliwość aplikacji.
Ekonomiczne korzyści przekonują coraz więcej karaibskich państewek do "sprzedaży" paszportu. Program przygotowują, borykające się z problemami finansowymi, Antigua i Barbuda oraz Grenada.
krzysiek- ja bylam w Dominikanie. I mam zamiar jeszcze nie raz tam wrocic...
To nie jest tak ze bialy w Dominikanie jest tak niespotykany ze z daleka wszyscy go widza i jak ktos to ujal "chca go oskubac"...Znam dominikanczykow duzo bielszych niz ja sama..Ale mniejsza o kolor skory...
Krzysiek, mi nie chodzi o to co tu mowia, chodzi mi o to w jaki sposob. Bo miedzy dyskusja a dyskusja to ogromna roznica...
"Ludzie żyjacy nad tym morzem nigdy się nie spieszą. W żadnej sprawie.A juz szczególnie nie uprawiają pogoni za pieniądzem. I zawsze są pogodni.Nawet bieda jest tutaj uśmiechnięta, bo kiedy na Karaibach nie masz zupełnie nic, to i tak masz sporo(...)Byłem tam juz dziesiątki razy i zawsze wracaem szczęśliwy.A poza tym tam jest pięknie, tam jest także... ciekawi."
Myśle że to zawsze zalezy od tego jak kto chce patrzec...
Dobrze, przyjmuję do wiadomości, że byłaś kilka razy na Dominikanie i że za każdym razem miałaś to szczęście, że spotykałaś tam ludzi, którzy się nie spieszyli, nie gonili za pieniądzem, byli pogodni i uśmiechnięci nawet pomimo tego, że nie mieli nic (no może prawie nic), ale za to żyli w pięknym otoczeniu i przyjaznym klimacie. Ja nie kwestionuję tego, że można być bardzo biednym, a jednocześnie bardzo szczęśliwym, czyli po hiszpańsku: feliz. Bogactwo, nieustanna pogoń za pieniądzem przeważnie nie idą w parze ze szczęściem. Bo bogactwo wielu deprawuje i stacza na dno. A najlepszym tego przykładem są tzw. „gwiazdy” tzw. „przemysłu rozrywkowego i filmowego”. Ale musisz przyznać, że Twój wspaniały obraz Dominikany pokryty jest wieloma czarnymi plamami, biorąc pod uwagę doniesienia tych, którzy już tam jakiś czas mieszkają i pracują, m.in. Pana Konsula o kradzieżach i rozbojach jakie mają tam miejsce. Jak zatem ustosunkujesz się do tych faktów ? Rozumiem, że podczas kilku Twoich pobytów na Dominikanie na szczęście nie doświadczyłaś ani kradzieży ani rozbojów, ale trudniej w to uwierzyć, że w ogóle o tym nie słyszałaś ani od Dominikańczyków ani od innych osób, które tam mieszkają. Z tego co wiem, jeszcze 10-7 lat temu takie wydarzenia były tam raczej rzadkością (a i z pracą było łatwiej) ale w ostatnich 2-3 latach sytuacja zmieniła się na gorsze. I niestety trzeba się z tym liczyć wyjeżdżając tam na stałe. Jeśli wybierasz się tam ponownie (na stałe czy na kilka tygodni?), to życzę Ci, abyś nadal miała to szczęście i spotykała tylko tych ludzi, o których pisałaś i abyś nigdy nie miała do czynienia z nieprzyjemnymi przygodami, które zdarzają się na Dominikanie. Bo każdy jest kowalem własnego losu.
No ja bede na dominikanie za 2 tygodnie , i napewno bedzie fajnie ,slonce plaza do tego zimne piwo
Tylko trzeba zaznaczyc ze ja i wielu innych wydajemy tam pieniadze zarobione w swoich krajach , i jedziemy tam na tydzien czy dwa na odpoczynek czy do resortu czy do prywatnego domu.I teraz jak sie takie wyjazdy maja do rzeczywistosci ? W kazdym kraju jest super jak wydajesz kase to wszyscy lataja kolo ciebie i sa usmiechnieci bo to ich praca a ty jestes klientem . A co jesli pojedziesz tam mieszkac , zyc pracowac , bez dobrej znajomosci jezyka , bez doswiadczenia i poznania ich kultury , to wtedy uwazacie ze bedzie latwo ? W kraju w ktorym panuje bieda i brak pracy i perspektyw do zycia myslicie ze tak latwo jest znalezc prace , zostac zaakceptowanym przez ludzi z zupelnie inna kultura . Juz nie jeden tu pisal jak dziala Policja np pafcio , jak go okradli to policja nie miala na paliwo zeby nawet przyjechac , a co dopiero dochodzenie czy zlapanie sprawcow . I myslicie ze jesli policja czy inne struktury tak dzialaja to kradziezy i rabunkow bedzie mniej ? . Jak ktos niczego nie ma i wie ze w najblizszym styleciu nie ma szans sie dorobic , to myslicie ze bedzie mial skrupoly obrobic jakiegos europejskiego nowicjusza ktory nie zna dobrze jezyka , obyczajow i jest obcy na jego podworku?
widze jak wyglada tu zycie....z roznych miejsc...i nie jest to ani kraj, gdzie dzieci biegaja z pisoletami, a po wyjsciu z samlolotu jestes obrabowany 10 razy...i nie jest to tez raj ciagle usmiechnietych ludzi...
pamietam jak sie naczytalem roznych bzdur na necie w padzierniku jak to tutaj niebezpiecznie jest itd....az mi za siebie wstyd....wahalem sie czy tu skoczyc czy nie....zachowanie starego dziada siedzacego przed TV :)
Krzysiek, chyba trochę przeholowałeś w tych ostatnich postach. Może jest tak jak napisałeś. Ale sam wiesz, że miłość nie zna granic i przenosi nawet góry. Nie odbieraj więc tym fajnym dziewczynom i chłopakom radości życia. Każdy ma różne priorytety i każdy cieszy się czymś innym... Trzeba to uszanować. I trzeba też pamietać, jakim się było kiedyś.... Do zobaczenia !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum