Jeśli przebywasz w jednym z większych hoteli lub resorcie, polecamy skorzystać ze sposobności, by zapoznać się z całym asortymentem dań w ofercie. Wraz z bogactwem potraw międzynarodowych w menu, prawie wszystkie hotele przedstawiają gościom kilka tradycyjnych dań dominikańskich. Dania przyrządzane są z myślą o klientach dominikańskich, jaki i tych z zagranicy z nadzieją, że ci drudzy nie odmówią sobie skosztowania tubylczej kuchni. Naród dominikański jest z niej bardzo dumny i bardzo go cieszy dzielenie się smakiem potraw z przybywającymi na wyspę obcokrajowcami, którzy nie boją się skosztować czegoś innego.
Kuchnia dominikańska ma wiele wspólnego z tradycyjną gastronomią wysp sąsiednich Puerto Rico i Kuby oraz Haiti. Z kuchnią innych krajów Ameryki Łacińskiej, kuchnia RD tych cech nie ma już tak wiele.
Różne kulturowe wpływy, które połączyły się kształtując naród dominikański, znalazły również odzwierciedlenie w jego ulubionych potrawach. Trzy główne składniki przepisu to: hiszpański, Taino i afrykański z przyprawą włoskiego, chińskiego i arabskiego.
Śniadanie, w formie bufetu, zawsze będzie zawierać mangu, które jest ostrym w smaku puree wykonanym z rozgniecionych plantanów (rodzaj bananów, których nie spożywa się na surowo), taro (bulwy, które należy długo gotować, aby wyeliminować związki szczawianu wapnia działające drażniąco na układ pokarmowy) lub cassavy (maniok, który w stanie surowym jest trujący, ponieważ występuje w nim glikozyd manihotoksyna, łatwo przechodzący w silnie trujący kwas pruski). Inną odmianą mangu jest "mazamorra", robiona z dyni znanej w Republice Dominikańskiej jako "auyama".
"Mangu" tradycyjnie jest podawane z zasmażaną czerwoną cebulą, czasem może jej również towarzyszyć smażony biały ser, jajka lub salami.
Owoce tropikalne są spożywane na śniadanie i w innych porach dnia. To jedyna atrakcja, która przyciągnie obcokrajowca, nawet jeśli będzie on ostrożnie podchodził do dań gotowych. Papaja, marakuja, ananas i najsłodsze banany można jeść na okrągło jeśli trafimy w odpowiednią porę. A jeśli załapiemy się na sezon owoców mango znajdziemy się w mangowym niebie. Istnieje także kilka mniej znanych owoców, takich jak "jagua" (używany w tradycyjnej sztuce zdobienia ciała) i "zapote"(soczysty owoc w brązowej skórce i łososiowym-pomarańczowym kolorze miąższu przypominający w smaku dynię) i jeśli ktoś zażyczy sobie to może je spróbować w postaci soku lub samych owoców.
Na lunch zawsze jest potrawa zwana "La Bandera Dominicana" (dominikańska flaga) -złożona z duszonej fasoli, białego ryżu i mięsa. Istnieje wiele odmian tej potrawy. Fasola może być czarna, czerwona albo biała, lub zamiast niej groch gołębi (ciecierzyca, soczewica). Ryż zwykle biały, ale czasami Dominikańczycy łączą ryż z makaronem, kukurydzą, lub warzywami. Mięso: kurczak, wołowina, wieprzowina lub kozina i również może być przygotowane na wiele sposobów: duszone, smażone lub pieczone. Duszony dorsz jest czasem lepszy od opcji mięsnej. "Bandera" zazwyczaj jest podawana z drobno przyrządzoną sałatką lub paletą gotowanych warzyw.
W menu wymienia się również "salsa Criolla" lub sos kreolski. To dominikańskie określenie sosu warzywnego bazującego na cebuli, zielonej papryce i pomidorach, które mogą być połączone z rybą, krewetkami, kurczakiem lub innym mięsem. Inne popularne sosy i przyprawy to "al ajillo" sos czosnkowy, albo "la crema" – podobny do sosu béchamel.
Wieczorowy posiłek jest zwykle lekki i może być odmianą tego co zostało zjedzone na śniadanie, prosta kanapka i gorący napój, albo w gorących miesiącach, po prostu szkła naturalnego soku owocowego. Dominikańczycy lubią również dodać do herbaty liściastej cytryny lub imbiru i uwielbiają gęste, gorące napoje czekoladowe.
Jedna z przyjemniejszych części to odkrywanie, że nowa kuchnia ma nieznane składniki. "Yuca" i "yautía","tayota" (chayote lub christophene) i "platano" są praktycznie nieznane w Europie i Ameryce Północnej, co jest dużym zaskoczeniem dla wielu Dominikańczyków, dla których te produkty spożywcze są tak znane jak płatki kukurydziane i mleko dla turystów. W dodatku , gość zobaczy, że znajome składniki przygotowane są w nowy sposób, jak gotowane zielone banany, które zwykle są traktowane, jako aspekt uboczny rośliny.
Na specjalne okazje dominikańskie potrawy przyjmują uroczysty wygląd. Sancocho, gęsty gulasz przyrządzony z siedmiu typów mięsa i ogromnej palety jarzyn i bulw jest końcową częścią posiłku. W Boże Narodzenie zbierają się, by podzielić się pieczonym prosiakiem (lechón asado) w towarzystwie moro de guandules (ryż i soczewica) i sałatki ziemniaczanej. W Wielkanocy czas w dużym kotle wyjątkowa "habichuelas con dulce" (słodka fasola) bulgocze na każdym dominikańskim piecu.
Rogi ulic zajęte są budkami z jedzeniem. Owe budki i słynni, uliczni sprzedawcy to nieodłączna część malowniczej Dominikany. Jeśli nie jesteś tutejszy, zaleca się spożywać posiłki z takich miejsc ostrożnie, ponieważ z higieną różnie tutaj bywa, a twój żołądek wciąż dostosowuje się do innego klimatu. Gdy poczujesz, że jesteś na to gotowy, frituras (smażone przekąski), chicharrones (wieprzowe skórki), frito pollo (smażony kurczak) i chimichurri (hamburgery) czekają na ciebie.
Południowy wschód kraju, został zamieszkany przez imigrantów z anglojęzycznych wysp karaibskich, sprowadzili oni naleśniki i pierogi, które zostały ciepło przyjęte do repertuaru narodowych kulinarii, wraz z ich nazwami mniej lub bardziej nienaruszonymi - "yaniqueques" i "domplín ".
Południowo-zachodnia Dominikana ma wiele wpływów z sąsiedniego Haiti i niektóre z dań te nacieki odzwierciedlają. Jednym z przykładów jest "chen chen", smaczny pudding wykonany z mąki kukurydzianej, który jest bardzo podobny do ulubionego w Haiti "maiz moulou".
W Dominikanie środkowej uprawia się przeważnie warzywa. Ale także zdecydowanie nie - tropikalne owoce takie jak truskawki i jabłka. Obszar Constanza słynie z niezwykłej bulwy nazwywanej "cepa de apio" kreolski korzeń selera naciowego. Delikatnie przyprawiony korzeń może być spożywany jako "mangu" lub zupa kremowa. Inną ulubioną zupą jarzynową na Dominikanie jest "crema de auyama" lub krem z dyni.
Tubylcze korzenie dominikańskich ludzi często są niewidoczne, ale ich dziedzictwo dla tradycji kulinarnej jest chlubnym wyjątkiem. Chleb z manioku "casabe" jest nadal wykonywany w tradycyjny sposób, w wielu częściach kraju i jest popularnym dodatkiem do sancocho i innych gulaszów i zup, tak jak ryż do "asopao".
Afrykańskie dziedzictwo kraju można znaleźć w daniach tj "mondongo" (flaczki) i "mofongo" – ubite, smażone banany z czosnkiem i wieprzową skórką, zwykle serwowane w moździeżu.
Inne międzynarodowe przepisy przeniknęły do kuchni dominikańskiej i utworzyły coś całkiem nowego.
Kiedy jest sezon na jakiś owoc wiadomo od razu. Ulice wypełniają sprzedawcy awokado, również w hotelach, restauracjach i gospodarstwach domowych będą serwowane te owoce. Podobnie jest z mango.
Desery w Republice Dominikańskiej są zazwyczaj słodkie. Większość z nich jest na bazie mleka i owoców. Niektóre z nich są oryginalnymi słodyczami i deserami dominikańskimi, inne pomieszane z przepisami sąsiadującymch narodów i kuzynów hiszpańskich. "Flan" i "quesillo", "dulce de leche", "tres – lèches" – żaden z nich nie jest typowo tutejszy, ale stały się miejscowymi faworytami.
Klasyczne dominikańskie desery zawierają "majarete" (słodki kukurydziany pudding) i pod dziwną nazwą "rabia mala" słodki, syropowaty kompot ze słodkich ziemniaków i owoców, takie jak ananas.
Ananas, pomarańcza, grejpfrut, paralaksa (papaja) i orzech kokosowy są podstawowymi składnikami w zwykłych słodyczach zrobionych z owocami i cukrem, czasami przyprawionymi cynamonem lub gałką muszkatołową.
Dominikańskie jedzenie rzadko jest pikantne - dominikańscy kucharze przyprawiają łagodnie, nawet jeśli używają pieprzu. Pikantnym daniem jest "chivo picante", ostry gulasz z kozy wspomniany wcześniej.
Wiele popularnych ulicznych przekąsek to jedzenia ulubione przez społeczeństwo: quipes, empanadas i pastelitos sprzedawane są zarówno na rogach ulic, jak i podawane na najbardziej eleganckich stołach podczas bufetów.
Każda obszar ma swoje specjalności odzwierciedlające cechy lokalne i historię tego terenu. Północno-wschodni Półwysep Samana, gdzie rosną miliony palm kokosowych – owoce morza łączy się z przepysznym sosem z orzecha kokosowego. Innym lokalnym przysmakiem jest kokosowy chleb. Daleko na północny zachód, z drugiej strony Dominikanę porastają karłowate drzewa a teren jest suchy i niegościnny, nadający się jedynie do wypasu kóz i krzewów oregano. To połączenie sprawia, że na stole pojawia się potrawa w formie ostrego gulaszu z kozy, znanego jako "chivo liniero" lub "chivo picante.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum