Dominikana odetchnęła - Omar przechodzi bokiem
Centralna część potężnego huraganu o imieniu Omar przechodzi w tej chwili nad Małymi Antylami, czyli wyspami położonymi we wschodniej części Karaibów. Właśnie teraz zjawiska atmosferyczne odznaczają się największą siłą. Gigantyczne kłębowisko chmur burzowych, z których składa się huragan, przynosi ulewne deszcze ...
Omar jest huraganem trzeciej kategorii, a więc zalicza się do klasy huraganów silnych. Małe wyspy są pustoszone przez wiatr wiejący ze stabilną prędkością 192 km/h, a co chwilami pojawiające się porywy osiągają nawet 225 km/h. Łamane i wyrywane z korzeniami drzewa upadają na domy, drogi i chodniki. Wszyscy mieszkańcy obszarów, gdzie wędruje huragan pozostają w domowych piwnicach lub specjalnie przygotowanych schronach. Na wybrzeżach panuje silny sztorm z falami o wysokości kilku metrów, które dewastują porty. Pod wodą znajdują się drogi, przez co stały się one nieprzejezdne. Przerwane linie energetyczne nie doprowadzają prądu do dziesiątek tysięcy domostw. Służby odpowiedzialne za ochronę ludności jeszcze przed nadejściem huraganu ogłosiły swoją gotowość, więc po ustąpieniu ulew i wichur m.in. szpitale będą przygotowane do przyjmowania poszkodowanych. Za kilka godzin zarówno opady jak i wiatr zaczną słabnąć, po tym jak oko huraganu opuści Morze Karaibskie i przejdzie nad otwarty Atlantyk. Według prognoz amerykańskiego Krajowego Centrum ds. Huraganów (NHC) huragan może jeszcze przybrać na sile, ale w następnych dniach nie będzie już zagrażać ludziom, wciąż zmierzając na północny wschód.
źródło:www.twojapogoda.pl