Niebezpieczeństwo ominęło Dominikanę
Cyklon Ana przeszła do historii
Osłabła nim dotarła do brytyjskich Wysp Dziewiczych. Mimo zdegradowania do miana niżu tropikalnego, zdołała przynieść na wyspy ulewne deszcze, które doprowadziły do powodzi. Podobne zjawisko odnotowano na Portoryko, gdzie dotarły pozostałości cyklonu Ana w postaci chmur burzowych.
Obecnie chmury wędrują nad Dominikaną i Haiti, gdzie obficie pada i grzmi, ale poza podtopieniami obejdzie się bez większych spustoszeń.
Obecnie jedyną formacją tropikalną śledzoną przez meteorologów na Atlantyku jest Bill, który stał się pierwszym w tym roku huraganem. Na zdjęciach satelitarnych wygląda jak wielki biały kłębek i co najważniejsze ma wyraźne oko, znajdujące się w centrum formacji. Bill jest huraganem drugiego stopnia w 5-stopniowej skali siły huraganów ... stała prędkość wiatru w jego ramionach sięga 155 km/h, w pojedynczych porywach do 195 km/h. Huragan nie stanowi zagrożenia dla obszarów zamieszkanych, ponieważ znajduje się aż 1,4 tysiąca kilometrów na wschód od wschodniego krańca Karaibów. Według prognoz NHC huragan będzie w następnych dniach zmierzać na północny zachód, trzymając się z dala od lądu. Jest spora szansa na to, że Bill nie uderzy w obszary zaludnione, tym samym przez całe swoje życie panując wyłącznie nad oceanem.
źródło:www.twojapogoda.pl