U mężczyzn w niektórych regionach Dominikany stwierdzono specyficzną mutację, która powoduje brak dihydotestosteronu doprowadzającego do wykształcenia płci męskiej w wieku płodowym. Dzieci z tym defektem rodzą się jako dziewczynki, po czym - po rozpoczęciu wydzielania testosteronu w wieku dojrzewania - przechodzą maskulinizację, z wykształceniem penisa, jąder oraz zmianami zachowania charakterystycznym dla chłopców - w tym skłonnością do ryzyka i zainteresowaniem płcią przeciwną.
Juan należy do grupy przypadków, z których większość odkryto na Nowej Gwinei i w Republice Dominikańskiej. W momencie narodzin jego moszna wyglądała jak żeńskie wargi sromowe, jego niemowlęcy członek był wsunięty do środka i przypominał łachteczkę, a jądra były niewidoczne, ukryte w podbrzuszu. Uznano, że urodziła się dziewczynka i dziecko zostało wychowane zgodnie z wyraźnie określoną – w prymitywnej społeczności wiejskiej – dla tej płci rolą. W okresie dojrzewania rodzice Juanity przeżyli szok – przeżyła też go ich córka. Głos jej zmężniał, jądra nagle wysunęły się z jamy brzusznej i opuściły, a członek gwałtownie urósł. Stało się jasne, że Juanita nie jest dziewczynką. Co ciekawe, mimo że wychowany jak dziewczynka, Juanita/Juan i niemal wszystkie dzieci, które przekształciły się z dziewczynek w chłopców, wyznały, że już w wieku lat dwunastu zaczęły niepokoić się swoją tożsamością płciową. Z początkiem dojrzewania podejrzenie przeszło w pewność: po prostu „nie czuli” jak dziewczynki. Zmienili stroje i zakochali się w dziewczętach. Otoczenie nie udzielało im wskazówek, co to znaczy „czuć jak chłopiec”, a surowe tabu społeczne więziło ich w przypisanej im tożsamości płciowej – ale głęboko w środku wiedzieli, że nie są dziewczętami. I mieli racje.
Teraz już wiemy, że wiele różnych hormonów męskich odpowiedzialnych za determinację poszczególnych męskich cech płodu. U dzieci tych określony hormon powodujący opuszczenie się męskich narządów płciowych występuje w tak małych ilościach, że penis i jądra pozostają wewnątrz do okresu dojrzewania. Wtedy hormon ten osiąga koncentrację dostateczną, by spowodować uzewnętrznienie się narządów płciowych. Ale hormony męskie, decydujące o płciowym ukształtowaniu mózgu w okresie płodowym, były cały czas obecne, i to w stężeniu dostatecznym, aby uformować mózg zgodnie z męskim wzorcem. Mózgi tych dzieci były więc typu męskiego. Kiedy w okresie dojrzewania nastąpił gwałtowny przybór hormonów, które następnie weszły w kontakt z reagującym po męsku umysłem, okazało się, że mózgi tych dzieci zawsze „wiedziały”, że należą do istot męskich. Były tylko uwięzione w pułapce ciała, które społeczeństwo uznawało za kobiece. Biologia pokonała warunkowanie społeczne.
• więcej ...
źródło:www.elstudento.org
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum