Zenku, mieszkasz na Dominikanie na stałe ? Można spytać, czym się tam zajmujesz ?
Od jakiegoś czasu myślę, żeby za rok wynieść się z Polski - mam dość Kaczorów, Rydzyków i innych pajaców.
Szukam jakiegoś fajnego miejsca na mapie świata, gdzie możnaby spokojnie żyć w miłym otoczeniu, założyć jakąś małą firmę (dysponuję niewielkim kapitałem) i mieć wszystko w pośladkach...
Czy warto osiedlić się na Dominikanie?
... za i przeciw ...
Jezeli chodzi o emigracje to Dominikana jest dosc specyficznym miejscem.Do plusow nalezy latwosc dostania tzw rezydencji i mozliwosc posiadania nieruchomosci przez cudzoziemcow oraz latwosc zalozenia interesu.
Minusem jest bardzo duza przestepczosc. Nie widzi sie tego zazwyczaj w miejscach turystycznych gdyz sa strzezone ale rabunki i morderstwa na tle rabunkowym sa niestety codziennoscia. Prawo dominikanskie mowi , ze kazdy moze posiadac bron palna w celu obrony wlasnej i swoich interesow (Ley 36 Sobre Comercio , Porte y Tenencia de Armas Art.15) . Ja uwazam , ze tej broni jest za duzo i to jest przyczyna wielu problemow.
Luz i czasami niesolidnosc tubylcow moze niektorych denerwowac. Zalatwienie spraw w urzedach to przygoda sama w sobie ale przy zachowaniu ostroznosci i przy dobrej organizacji mozna tu zyc bardzo dobrze.
Ja ozenilem sie z dominikanka i pare lat mieszkalismy w niemczech ale to zdecydowanie nie byl kraj w ktorym chcialbym spedzic zycie.
W dominikanie handluje meblami , buduje i naprawiam instrumety muzyczne i w tym roku bede zaczynal budowe sklepu meblowego. Luz , slonce i tolerancja dominikanska odpowiada mi bardzo i prawdopodobnie sie juz stad nigdzie nie wyniose.
W kazdym badz razie polecalbym ci najpierw przyjechac i poogladac dominikane od srodka troche zanim sie zdecydujesz na powazniejsze kroki bo patrzenie tylko przez pryzmat pobytu turystycznego moze pozniej rozczarowac.
Przestępczość można znaleźć w każdym zakątku tego świata jeżeli się tylko szuka.
Zenku nie ma co straszyć tak bardzo, w Stanach czy Australii też możesz posiadać broń palną ale nie wydaje mi się ze przestępczość rodzi się tylko z możliwości posiadania broni.
Możliwe że się mylę ale byłem w głębii Dominikany i ludzi których widziałem miłych uśmiechniętych i życzliwych tam nie brak. A przestępczość powstaje z powodu nie zadowolenia ...
Polaków na Dominikanie niewielu - Telewizja Polska nie nagłaśnia jeszcze tutejszych problemów ...
Wiadomo ,ze wszedzie mozna znalezc akty przemocy... Z tym , ze nie rozumiem dlaczego tak malo mowi sie o przestepczosci na Dominikanie.
Ciesz sie jezeli widziales tylko rozesmiane twarze. Miales moze sczescie.Wielu nie mialo. Wystarczy spojrzec w bilans ostatniego weekendu. Jedenascie osob zastrzelonych nie liczac rannych.Zrodlo (http://www.almomento.net/?c=133&a=8563 ) .POczytaj...
U nas w dzielnicy pare tygodni temu na oczach ludzi zastrzelono motocykliste aby mu odebrac motocykl , w bialy dzien , nie mial zadnych szans. Chociaz tam gdzie mieszkam to bardzo spokojna czesc miasta.
Nie pisze tego tutaj aby straszyc , tylko zeby ostrzec i zebyscie zachowali ostroznosc.
Polacy dopiero niedawno zaczeli przyjezdzac tu na wyspe , wiec jeszcze nie slychac o problemach.W maju zabito nozem niemieckiego turyste , nie pierwszy raz w tym roku
zreszta...
Witam wszystkich, no to przyłączę się do dyskusji. Jeśli wytrzymam psychicznie, nie wywiozą mnie do lasu, nie pobiją pod własnym blokiem lub nie zamkną za nic do więzienia (każdego roku zamykają na ponad 12 miesięcy około 2000 niewinnych osób) [odpukać te wszystkie złe rzeczy], to w przeciągu roku marzy mi się ucieczka na tą piękną wyspę.
Mam świadomość tego, że nie jest tam tak różowo, jak widać w folderach turystycznych, czy z poziomu wycieczek i hoteli. Chociaż nie mam zamiaru zamieszkać na przedmieściach Santo Domingo, tylko najlepiej na strzeżonym osiedlu w turystycznym miasteczku.
Dodam może trzy grosze od siebie, o tym, jak to 'bezpiecznie' jest w naszym kraju. Zapewne osoby mieszkające w Polsce mają tego świadomość, bo wystarczy pooglądać wiadomości, ale czasem zdaje się to tak nierealne, że aż nieprawdziwe.
To może pokrótce opowiem swoją historię
Do późnych lat podstawówki mieszkałem na robotniczej dzielnicy w średniej wielkości mieście. Wiadomo, jaka jest specyfika takich osiedli, strach wystawić nos na dwór, ganiają się z siekierami, pijackie burdy na podwórku i klimaty w stylu wywracania nysek policyjnych na dach (jak już policja się odważyła w ogóle wjechać na to osiedle), to codzienność. Jakoś udało mi się to na szczęście przeżyć, a dzięki ciężkiej pracy rodziców udało nam się stamtąd wyrwać.
Ja w wieku 15 lat zacząłem swoje biznesy internetowo/komputerowe (szkolenia, strony itp.), teraz mam firmę, jakoś leci. Mieszkam na dość nowym osiedlu, ale co z tego. Dzieciaki latają z gnatami i pałami, jakieś wojny osiedlowe urządzają, można oberwać przed swoją klatką za to, że się mieszka na danym osiedlu. Strach gdzieś wyjść, bo gdzie się nie pójdzie, można się natknąć na ostrą bójkę i w najlepszym przypadku stracić zdrowie.
Brzmi to okropnie, ale takie są u nas realia, zaraz napiszę o swoich osobistych przeżyciach, niestety nie będzie w tym żadnego optymizmu...
Jak pisałem, mam swoją firmę, coś tam dłubię sobie w Internecie (prowadzę stronkę), poza tym mam też taką małą sieć osiedlową, którą administruję i jestem właścicielem. Tak zwana 'konkurencja' swego czasu uzurpując sobie jakieś prawa do mojej sieci postanowiła, że wywiezie mnie do lasu, co na szczęście nie doszło do skutku, bo mam dość mocne zabezpieczenia i staram się zawsze uważać (nawyki z dzieciństwa). Jakoś ten problem rozwiązałem, ale z tego co widzę i słyszę, takie metody to normalka w polskim 'biznesie'.
Ale nic nie pobije tego, co się stało u mnie ostatnio. Myślę, że rodzice wychowali mnie na uczciwego człowieka. Wszystko, co robię, staram się, aby było w pełni legalne. Kupuję licencje na programy, których nawet tylko sporadycznie używam, pieniędzy za dużo nie mam, ale co tam, przynajmniej mam spokojne sumienie. Nie mówiąc, że z Urzędem Skarbowym rozliczam się z rzeczy z których sam Urząd nie wie, czy i jak się rozliczać (programy partnerskie w USA itp.), ale co tam, przynajmniej sen miałem spokojny. Tak mi się przynajmniej tylko zdawało, dopóki nie wpadli do mnie o świcie, jak do jakiegoś bandziora, przewrócili mi mieszkanie do góry nogami i zabrali cały sprzęt będący podstawą mojej działalności...
Już na drugi dzień na stronach policyjnych oznajmili, że rozbili jakąś internetową grupę przestępczą, co poszło od razu też do gazet, oczywiście z prawdą nie miało to nic wspólnego. Ogólnie poszło o to, że na mojej stronie kilka lat temu było nieco linków do teledysków. Starałem się również to wtedy zalegalizować, dogadywałem się z wytwórniami, ZAIKSem i twórcami, ale szybko doszedłem do wniosku, że nie jest to warte zawracania sobie głowy i od razu zdjąłem to z serwisu, zapominając o tym całkiem, bo miałem tysiąc ważniejszych i ciekawszych rzeczy do zrobienia. Ale przecież nasza policja musi się wykazać i zamiast walczyć z prawdziwą przestępczością, którą widać praktycznie na każdym kroku, uderzyli z pełną siłą we mnie. Co ciekawe, nikt nigdy żadnej skargi na to nie zgłosił, a policja wszczęła to postępowanie z urzędu.
Eeeeech, szkoda mi słów w tym temacie, bardzo mnie to dotknęło, tym bardziej, że piszę właśnie pracę magisterską dokładnie o tym, co robię, o swojej firmie i działalności. Miałem się w lipcu bronić, ale teraz nie wiem, jak na wrzesień się wyrobię przez to wszystko...
Może to, co napisałem jest smutne i ponure, ale niestety, tak się właśnie czuję. O wyprowadzce na Dominikanę myślałem już sporo przed tym nalotem policji. Mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży. Zamknąć mnie nie powinni, w życiu nawet mandatu nie dostałem, nawet uwagi żadnej w szkole nie miałem
Rozpisałem się strasznie, może ktoś się zaprze i przeczyta Ale tak jakoś buzowało we mnie to wszystko, także w końcu upuściłem nieco emocji.
Jeśli chodzi o moją misję w Polsce, to powoli dobiega końca. Muszę tylko się jeszcze obronić (najprawdopodobniej wrzesień), no i co najważniejsze pobrać się ze swoim Skarbeńkiem, urządzić weselicho, może w między czasie jeszcze bym prawko zrobił i ADIOS (od pół roku staram się też uczęszczać na kurs hiszpańskiego).
Zenek: A gdzie dokładniej mieszkasz, to większe miasto, czy miasteczko, jeśli można zapytać oczywiście? Na pewno jest, tak, jak piszesz, ale mimo wszystko nie uważam, żeby było tam mniej bezpiecznie niż u nas. Niby w Polsce ciężko o pozwolenie na broń (mi np. nie udało się zdobyć), ale np. aktualnie dzieciaki w podstawówce noszą gnaty, wcale się z tym specjalnie nie kryjąc, a narkotyki są praktycznie wszędzie. Pod tym względem z roku na rok jest coraz gorzej. Mam jednak nadzieję, że już niedługo nie będzie to moim zmartwieniem. Oczywiście nie mam zamiaru od razu brać kredytów i kupować tam nie wiadomo jakiej rezydencji. Na początku chciałbym wynająć coś ciekawego w Bavaro lub okolicach. Mimo dość młodego wieku, mam już kilka życiowych doświadczeń, a moje oczy widziały dużo złego, także może ta Dominikana aż taka straszna dla mnie nie będzie. Znasz może kogoś, kto mógłby pomóc w kwestiach wynajmu mieszkanka itp.? Może akurat jakiś Twój znajomy ma do czynienia z nieruchomościami?
Salseros: W sumie napisałem tu większość rzeczy, które chciałem Ci przekazać, ale mimo wszystko jest jeszcze kilka konkretnych kwestii do obgadania Będę siedział dziś na Skypie, jakbyś miał chwilkę, napisz, to może uda się zdzwonić.
Podoba mi się na Dominikanie i nigdy się stąd nie wyprowadzę ...
Nie no Bart , ja tez jestem z Polski i tez mieszkalem wiele lat "na osiedlu" wiec wiem jak to wszystko wyglada.
Dominikana jest bez watpienia pieknym krajem. Mi osobiscie sie tu bardzo podoba i juz nigdzie sie nie bede wyprowadzal. Piszac o przestepczosci chcialem po prostu ostrzec.
Bo mimo usmiechnietych twarzy , ladnych plaz i pieknej pogody istnieje niestety druga strona medalu.
Ja mieszkam w Barahonie , to jest srednie miasteczko (ca 75 tys. mieszkancow) na poludniu kraju , gdzie nie ma turystyki . Wlasciwie musze od razu napisac , ze nigdy nie bylem w dominikanskich kurortach typu Sosua , Punta Cana czy Juan Dolio. Jakos nigdy mnie tam nie ciagnelo. Ozenilem sie z Dominikanka i mieszkam wrod tubylcow.W domu mowimy po hiszpansku.
Dominikana jest krajem dla ludzi z inwencja i checia zrobienia czegos. Mozliwosci sa ogromne w szczegolnosci dla ludzi z takim wyksztalceniem jak twoje. Jezeli bys w przyszlosci chcial obejrzec okolice Barahony albo mial jakiekolwiek pytania daj znac. Twoj numer GG wpisalem sobie na liste i gdy bedziesz dostepny zagadam.
Jak w temacie... Gdyby sie zdarzylo , ze ktos z was chcialby przeprowadzic sie na Dominikane to tu kilka linkow do firm handlujacych nieruchomosciami... Ogolnie rzecz biorac wszystko jest mozliwe. Mozna kupic domek maly a schludny a mozna kupic taki jak ma Julio Iglesias ( w wolnym tlumaczeniu :Julek Koscielniak)...
Zenku dzięki za linki do agencji nieruchomości. Jeżeli będziesz miał chwilkę to proszę Cię rozwiń ten temat. Czyli jakie dokumenty, jakie opłaty, jak uzyskać rezydenturę, jakie badania itp.
Ok ! Temat jest ciekawy i w wpadku zainteresowania rozwine go odpowiednio. Dominikana jest krajem , w ktorym trzeba wiedziec "co jest grane"... W przeciwnym razie trzeba niestety placic. Dotyczy to zarowno nabycia (zbudowania) nieruchomosci jak i zalatwienia spraw pobytu.
Dr. Bartenstein niemiecki adwokat w Santo Domingo bierze np 1200 Dolarow za zalatwienie tzw "residencia" czyli prawa pobytu. Mozna to zrobic samemu , trzeba tylko wiedziec jak i gdzie....
Zenek: fajnie by było, jakbyś mógł nam nieco pomóc, bo pytań jest sporo
Jakoś byśmy rozwinęli ten wątek. Trzeba również pamiętać, że warunki, jakie panują w Twoim okręgu (blisko granicy z Haiti, w miejscu gdzie turystyka nie istnieje) są bardzo różne od tego, co ma miejsce chociażby w Bavaro (okolica typowo turystyczna). Także trzeba brać na to poprawkę.
Pytanka ode mnie:
1. Ponieważ nie mam zamiaru kupować od razu rezydencji, bo zupełnie nie mam takiej potrzeby, a tym bardziej funduszy, na początek myślę o wynajmie jakiegoś apartamentu.
Czy masz może namiary na firmy, które się tym zajmują? Bo te firmy od nieruchomości nie bardzo mają taką opcję.
2. Jak wygląda sytuacja na samym początku. Czy trzeba mieć ze sobą bilet powrotny? Co trzeba na samym początku załatwić, jakie są terminy itp. To jest bardzo ważna kwestia.
3. No i ostatnia sprawa, osobiście dla mnie bardzo ważna, jak wygląda sytuacja z dostępem do Internetu, szczególnie w okolicach Bavaro. Ile mniej więcej kosztuje taki dostęp, powiedzmy minimum 2000kbit/512kbit. Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc w tej kwestii, jak i w poprzednich.
No to może dorzucę kilka groszy od siebie. Poniżej podam kilka przydatnych linków, które udało mi się znaleźć. Zapewne większość znacie, ale niech będą w jednym miejscu. Jeśli macie jeszcze coś interesującego, to podajcie, stworzymy bazę przydatnych linków.
• • •
Wymagania dotyczące rezydencji (wkrótce będę miał to dokładnie przetłumaczone na polski i oczywiście Wam przekażę):
www.migracion.gov.do/res_provisional_normal.htm
Bardzo ciekawa strona z informacjami o Dominikanie oraz nieruchomościach. Co ciekawe, została przetłumaczona na język polski i podali nawet maila do kontaktów w naszym ojczystym języku:
dr4sale.com
Podobnie tutaj:
puntacana-properties.com
Tutaj do kupienia domy i wille:
punta-cana.us
A tutaj apartamenty, to by mnie bardziej interesowało np. Warto pooglądać zdjęcia, niektóre są świetne homes.point2.com/DO/La-Altagracia/Punta-Cana/Bavaro-Real-Estate.aspx
punta-cana.us/
Tu też kilka ciekawych apartamentów:
properties.dominicantoday.com/dominicantoday/properties_exclusive.aspx
Interesujący skrót informacji o Dominikanie:
odyssei.com
Tutaj strona firmowa Polaków, którzy tam mieszkają i organizują wycieczki dla polskich turystów:
villapolonia.pl
A tutaj ich blog, gdzie można znaleźć trochę informacji:
villapolonia.blogspot.com
No i na koniec, chyba największy blog Polaków zamieszkujących tamte tereny dominicana.blox.pl
Bez oficjalnego prawa pobytu działalność gospodarcza na Dominikanie jest karalna
Wiec tak:
1) Ja wynajmowalem zawsze bezposrednio od wlascicieli. Nawet nie wiem czy firmy majace apartamenty do wynajecia istnieja ....
2) Normalnie biura podrozy nie maja prawa sprzedac biletu w jedna strone turyscie. To teoria ...Jak jest w praktyce trzeba sie przekonac samemu...
Normalnie (tzn turystycznie) wolno byc na Dominikanie trzy tygodnie. Po tym terminie nalezy wystapic oficjalnie o przedluzenie pobytu. Z praktyki wiem , ze sie nic nie dzieje jezeli tego sie nie zrobi. Jedym nastepstwem jest placenie podatku za pobyt przy wyjezdzie. Tabela jest w tym linku:
http://www.migracion.gov.do/tarifas.htm
pod punktem Impuestos por estadia
Praktycznie rzecz biorac mozna przyjechac , wynajac apartament byc sobie dwa lata i wyjechac placac podatek od pobytu.. Inaczej jest jezeli probujemy rozwinac jakakolwiek dzialalnosc gospodarcza , bez oficjalnego prawa pobytu jest to karalne i konczy sie w razie kontroli lub donosu wydaleniem bez prawa powrotu.
3)Internet dziala bez problemow , Sa lacza prywatne sa net-cafe z szybkimi laczami , wiec nie powinno byc problemow.
Dokumenty potrzebne aby złożyć podanie o pobyt prowizoryczny
Podaje zestaw dokumentow , ktore sa potrzebne aby zlozyc podanie o tzw. Pobyt prowizoryczny (rok) , ktory poprzedza nadanie wizy stalej (Residencia):
1) Dwie fotokopie wizy lub karty turystycznej z ktora wjechalo sie do kraju.W razie utraty nalezy uzyskac zertyfikat wjazdu.
2)Metryka urodzenia (Acta de Nacimiento) , gdy jest w jezyku innym niz hiszpanski nalezy przetlumaczyc u tlumacza przysieglego i zaautoryzowac w prokuraturze generalnej republiki plus jedna kopia oryginalu.
3)W razie gdy jest skladajacy podanie jest zonaty nalezy przedlozyc swiadectwo slubu , gdy jest w jezyku innym niz hiszpanski nalezy przetlumaczyc u tlumacza przysieglego i zaautoryzowac w prokuraturze generalnej republiki plus jedna kopia oryginalu.
4) Oswiadczenie osoby gwarantujacej za skladajacego podanie.Osoba ta musi dysponowac odpowiednimi srodkami materialnymi i miec obywatelstwo dominikanskie lub posiadac pobyt staly w D.R.Osoba ta gwarantuje poniesc koszty utrzymania i wydalenia w razie gdyby to bylo konieczne.Oswiadczenie musi byc zrealizowane przez notariusza i zalegalizowane w prokuraturze generalnej republiki z trzema kopiami.
5)Jezeli osoba gwarantujaca jest rodzicem lub malzonkiem skladajacego podanie , nalezy dodac deklaracje prawna o wyplacalnosci osoby gwarantujacej.Gwarancja musi byc podpisana przez gwarantujacego i dwoch swiadkow sporzadzona przez notariusza i zalegalizowana w prokuraturze generalnej republiki.Dodane musza byc zalaczniki i stanie majatkowym gwaranujacego w postaci karty bankowej , patentu firmy , tytulu nieruchosci.
6)Jezeli skladajacy podanie pracuje karta pracownicza, jezeli studiuje certyfikat studenta.
7)Formularz podaniowy pobytu.Wypelniony z trzema kopiami.
8)Policyjne swiadectwo prowadzenia sie z Policji (Policia Nacional) albo Prokuratury (Fiscalia)
9)Swiadectwo medyczne zdrowia ogolnego zrealizowane przez Departament medyczny.Ma waznosc jednego roku.Ma byc autoryzowane w departamencie do spraw cudzoziemcow z dwoma kopiami i fotografia z paszportu i kopia wizy lub karty turystycznej z ktora skladajacy podanie wjechal do kraju.
10)Znaczki skarbowe o wartosci 280 peso typ rentas internas seria de migracion.
11)szesc fotografii 2 x 2 z przodu i dwie z profilu.
12)dwie kopie kompletnego paszportu
13)kopie dowodu osobistego gwaranta i swiadkow
14)500 peso depozytu
15)oplaty skarbowe.
Zenek na począteku chciałbym Ci serdecznie podziękować od siebie i od forumowiczów za czas, który poświęciłeś na przetłumaczenie z j. hiszpańskiego tekstu dotyczącego dokumentów. Dla ludzi, którzy poszukują tego typu informacji te dane mogą okazać się bardzo cenne. Jak wynika z tego tekstu nie jest to wcale takie proste dostać rok legalnego pobytu na Dominikanie. Instytucji do odwiedzenia jest bardzo wiele i tyle samo papierów, które trzeba złożyć. Pocieszające jest jedynie to, że Tobie się udało i miejmy nadzieję, że wszystkim zainteresowanym też.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum