UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie)
Forum Dominikana www.forum.dominicana.com.pl  Strona Główna

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: sirga
22-04-2010, 07:25
Huragany na Oceanie Atlantyckim, Dominikana
Autor Wiadomość
kropik 
SZORUJĄCY POKŁADY

Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 10
Wysłany: 14-12-2007, 15:12   Huragany na Oceanie Atlantyckim, Dominikana

Huragany na Oceanie Atlantyckim

 
 
sirga 
WŁADCA TORTUGI


Wiek: 39
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 2099
Wysłany: 04-09-2008, 18:18   h

WE WRZEŚNIU HURAGANÓW BĘDZIE WIĘCEJ

"Wrzesień, czyli miesiąc corocznego szczytu sezonu tropikalnych huraganów na Atlantyku rozpoczął się prawdziwym wysypem tych zjawisk. Według najnowszej prognozy naukowców, to dopiero początek burzliwego apogeum. Pierwszy huragan to Gustav, który wczoraj uderzył w południowe wybrzeża USA. Przyniósł ulewy, powodzie i wichury w stanach Luizjana, Missisipi, Alabama i w Teksasie.

Drugim huraganem okazała się Hanna, która znajduje się nad wschodnimi Bahamami i
kieruje się na północ ku południowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Według klimatologa William'a Gray'a, pracujcego na Uniwersytecie Stanu Kolorado i od 25 lat publikujcego prognozy dotyczce huraganów, do końca miesiąca możemy się spodziewać jeszcze pięć cyklonów tropikalnych. Cztery z nich osiągną status huraganu, w tym dwa przekroczą trzecią kategorię, stając się super-huraganami.

Jednym z cyklonów mogących stać się huraganem jest Ike, który pędzi od wschodu ku Karaibom, gdzie dotrze jeszcze przed weekendem (5.09). Jednocześnie naukowcy zastrzegają, że podwyższona aktywność huraganów we wrześniu nie będzie miała wpływu na prognozę dotyczącą całego sezonu huraganów. Oznacza to, że podtrzymywana jest wersja iż od 1 czerwca do 30 listopada nad wodami Atlantyku szaleć będzie 12-16 cyklonów (wiatr do 120 km/h), 6-9 cyklonów tropikalnych przekształci się w huragany (wiatr od 120 km/h), a 2-5 huraganów osiągnie co najmniej trzecią kategorię (wiatr od 210 km/h). Przypomnijmy, że do tej pory nad oceanem pojawiły się cztery huragany: Bertha i Dolly w lipcu, Gustav w sierpniu i Hanna we wrześniu (...)"
źródło: www.twojapogoda.pl

SKĄD BIERZE SIĘ NISZCZĄCA SIŁA PRZYRODY

Huragan większości z nas kojarzy się z bardzo szybko wiejącym wiatrem. Niszczycielskie wichury zdarzają się i w Polsce, ale nie znamy prawdziwej siły tego żywiołu. Skąd bierze się ta niszczycielska potęga, która na świecie każdego roku zabija dziesiątki tysięcy ludzi?
Najpierw należy wyjaśnić różnice w nazewnictwie tego samego żywiołu w różnych Częściach świata. W Ameryce o silnym wietrze – wiejącym ponad 120 km/h - mówi się huragan. To samo zjawisko we wschodniej Azji – na przykład w Japonii – nazywa się tajfunem. Z kolei w Indiach, Bangladeszu oraz na Madagaskarze i w Australii mówi się o cyklonach tropikalnych.
Bez względu na to jak nazwiemy ten groźny żywioł, proces jego powstawania jest wszędzie na świecie taki sam.

• Musi być ciepło.
Najpierw musi powstać układ niskiego ciśnienia, czyli zwykły atmosferyczny niż. To zawirowanie powietrza z czasem, jeżeli spełnione będą różne inne warunki, może przerodzić się w huragan. Taka sprzyjająca okoliczność to odpowiednio wysoka temperatura wody w oceanie, nad którym tworzy się huragan. Wir powietrza dający początek huraganowi powstaje, gdy woda ma co najmniej 26 stopni Celsjusza, i to nie tylko na powierzchni, ale do głębokości kilkudziesięciu metrów.

• Dlaczego huragany nad Europą są mniejsze?
Największe nagromadzenie huraganów występuje na Oceanie Spokojnym u południowo wschodnich wybrzeży Azji. Następny obszar z często występującymi huraganami to Atlantyk i amerykańskie wybrzeża. Wyraźnie widać, że zjawisko to tworzy się w ciepłym i wilgotnym klimacie.
Dlatego też huragany, które zdarzają się w Europie nie są tak potężne jak te w Azji czy Ameryce. Mimo, że ich rozmiary są znaczne, to prędkość wiatru jest mniejsza niż w gorącym klimacie strefy międzyzwrotnikowej.

• Zobacz jak rodzi się huragan
źródło: www.tvn24.pl

HURAGAN NIEJEDNO MA IMIĘ

Katrina, Mitch, Ernesto, Ana, Claudette... Kobiece i męskie imiona noszą niszczycielskie huragany, co roku pod koniec lata i jesienią szalejące na Atlantyku, Pacyfiku czy Oceanie Indyjskim.

• Kto nadaje huraganom nazwy i jakimi zasadami się kieruje?
Badania nad huraganami i cyklonami koordynuje Międzynarodowa Organizacja Meteorologiczna, która zbiera i opracowuje informacje napływające z regionalnych specjalistycznych centrów meteorologicznych. Każde takie centrum monitoruje groźne zjawiska atmosferyczne w podległym sobie basenie oceanicznym. Wszystkim zaburzeniom, których prędkość wiatru przekracza 63 km na godzinę, nadaje imię.

Do 1950 roku nazwy huraganów były proste. Do roku, w którym wystąpił huragan, dodawano kolejną literę alfabetu. Huragan, który wystąpił np. w 1931 roku, nazywał się więc 1931A. Potem meteorolodzy postanowili tym groźnym zjawiskom nadawać ludzkie imiona. Do 1978 roku wykorzystywano tylko żeńskie. Teraz huragany i cyklony nazywa się na przemian imionami żeńskimi i męskimi. Wybiera je regionalne centrum meteorologiczne ze stworzonej wcześniej listy.
Monitorujące basen północnego Atlantyku i północno-wschodniego Pacyfiku centrum w Miami używa sześciu wykazów imion zmieniających się co roku, a pierwszy huragan w nowym roku otrzymuje imię na literę A. Huragany występujące w południowo-zachodniej części Oceanu Indyjskiego otrzymują imiona pochodzące z języka francuskiego, malgaskiego lub z wyspy Mauritius.
Wybiera je centrum umieszczone na wyspie Réunion. Cyklony i huragany występujące na północy Oceanu Indyjskiego są określane numerami identyfikacyjnymi z literą A – jeśli zjawisko pojawiło się na Morzu Arabskim – lub B – gdy wystąpiło w Zatoce Bengalskiej. Huraganom szalejącym na północno-zachodnim Pacyfiku wybiera się imiona z czterech list i nie obowiązuje tu żadna określona kolejność. Wystarczy fantazja meteorologa.
źródło: goscniedzielny.wiara.pl

HURAGAN

Jest to zjawisko, które budzi strach, ale także ciekawość. Huraganami zajmują się nie tylko naukowcy, ale znaczna grupa tzw. łowców huraganów, to jest ludzi, dla których huragan stanowi element przygody i poznawania natury. Huragany osiągają prędkości dochodzące do 350 km/h. Powstają na oceanach i niosą setki tysięcy ton pary wodnej, tworzącej gęste chmury i powodują ulewne deszcze. W ciągu roku tworzy się od 80 do 100 dużych huraganów. Przynoszą one ogromne straty materialne. Po wulkanach jest to kolejne zjawisko, którego nazwa pochodzi od boga. Na początku huragany oznaczano literami alfabetu, w późniejszym okresie przyjęło się nadawanie huraganom imion ludzkich.
• Przewidywanie
Huragany można przewidzieć. Dzięki badaniom meteorologicznym, obserwacjom satelitarnym, znajomości częstotliwości i charakteru występowania huraganów na określonym obszarze dużym prawdopodobieństwem można zlokalizować miejsce powstawania huraganu oraz przewidzieć jego dalszy rozwój. Jednak to, że niektóre zjawiska można przewidzieć, nie znaczy wcale, że można nad nimi zapanować. Do takich zjawisk niewątpliwie należą huragany.
• Zapobieganie
Oczywiście nie ma możliwości zapobieżenia huraganowi, lecz można w nieznacznym stopniu ograniczyć jego skutki. Dotyczy to głównie określenia warunków technicznych dla obiektów mieszkalnych oraz sposobów ochrony ludności. Podstawowym przedsięwzięciem jest budowa schronów na terenach zagrożonych. Wśród ofiar huraganu znaczną część stanowią osoby, które w czasie jego trwania przebywały w nieprzygotowanych pomieszczeniach lub przyczepach kempingowych.
• Reagowanie
Pierwszym etapem jest ostrzeżenie ludności o zagrożeniu. W wielu krajach stosuje się kilka stopni alarmów, są one związane ze skalą zagrożenia oraz czasem, w jakim może nastąpić realne zagrożenie. Pierwsze komunikaty i ostrzeżenia nadawane są z wyprzedzeniem 48 – 72 godzin. Co godzinę lub częściej nadaje się ostrzeżenia alarmowe informujące, kiedy zdarzenie może nastąpić (12 – 18 godzin). Komunikaty dotyczą głównie sposobów zachowania, tj. ewakuacji lub ukrycia w schronach.

Huragan to zjawisko do przewidzenia, ale nie do opanowania. Wielu ludzi na znacznych obszarach musi nauczyć się z nimi żyć. I żyją, tracąc niejednokrotnie swój dobytek. Znajomość zjawiska i umiejętność zachowania się w czasie jego trwania pozwala zachować im jednak to, co najcenniejsze – życie. Mimo ogromnej niszczycielskiej siły straty w ludziach podczas huraganów są mniejsze niż podczas trzęsień ziemi (...)
źródło: www.sciaga.pl

IMIONA NISZCZYCIELSKICH ŻYWIOŁÓW

Huragany od dawien dawna mają swoje imiona. Żywioły nazywa się po to, by łatwiej było je rozpoznawać i śledzić jak się przemieszczają.
Przez setki lat huragany nawiedzające Zachodnie Indie były nazywane imionami świętych, z dnia w którym się pojawiały. Pod koniec XIX wieku australijski meteorolog zaczął nadawać tropikalnym sztormom imiona kobiece. Jego śladem w 1953 roku poszło Amerykańskie Centrum Meteorologiczne.

Przez lata niszczycielską siłę huraganów kojarzono wyłącznie z kobiecymi imionami. Zmieniło się to dopiero w 1979 roku - wtedy po raz pierwszy huragany ochrzczono zarówno żeńskimi, jak i męskimi imionami.
W czasie każdego sezonu wybierane jest imię dla każdej z liter alfabetu za wyjątkiem Q, U i Z. Huraganom na Atlantyku nadawane są imiona francuskie, hiszpańskie albo angielskie, gdyż są to trzy główne języki, w których mówi się w tym regionie.
Światowa Organizacja Meteorologiczna używa naprzemiennie - co 6 lat - sześciu zestawów imion dla huraganów. Nowe imię dodaje się wyłącznie wówczas, gdy huragan wyrządzi wyjątkowo duże szkody lub pochłonie ogromną liczbę ofiar. Po przejściu takiego huraganu imię jest jednak usuwane z listy - przechodzi na tak zwaną "listę emerytów" - znajdują się już na niej takie imiona jak Agnes, Andrew, Iris, Michelle, czy Mitch.
źródło: www.rmf.fm

IMIĘ DLA CYKLONU

Siła cyklonów tropikalnych jest tak wielka, że od dziesiątków lat meteorologowie starają się zawczasu ostrzegać mieszkańców zagrożonych terenów o nadciągającym kataklizmie. Dzisiaj te zjawiska atmosferyczne śledzone są z kosmosu przez krążące nad Ziemią satelity. Naukowcy starają się przewidywać prawdopodobne trasy cyklonów i powiadamiają władze, które, jeżeli niebezpieczeństwo jest duże, przeprowadzają ewakuację ludności. Każdy nadciągający cyklon dostaje swoje własne imię.
Taką zasadę wprowadzili na początku wieku pracownicy australijskiego biura pogody w stanie Queensland. Najpierw kolejne cyklony "chrzczono" imionami nie lubianych polityków. Rychło jednak podniosły się głosy protestu i zaczęto nadawać im imiona żeńskie. Taki system przejęto też po pewnym czasie w innych krajach. "Kobiece" cyklony pustoszyły kulę ziemską do lat siedemdziesiątych, wtedy pod naciskiem organizacji feministycznych wprowadzono także imiona męskie.
Od tamtej pory układa się listę obowiązujących w danym roku imion żeńskich i męskich. Kolejne cyklony otrzymują imiona na przemian męskie i żeńskie według kolejnych liter alfabetu, począwszy od A do Z, a gdy zabraknie imion z tej listy nadawane są imiona pochodzące od liter greckich, Alpha, Beta, Gamma itd. Obowiązuje 6 list z imionami, które są stosowane przez 6 kolejnych lat poczym proces jest powtarzany. W ten sposób identyczne imiona cyklony otrzymują właśnie co 6 lat. Z list wykreślane są tylko imiona należące do najbardziej tragicznych huraganów, a następnie zastępowane nowymi imionami.
Dzięki nowoczesnym systemom ostrzegania huraganowe wiatry powodują znacznie mniej ofiar w ludziach, niż to działo się jeszcze na początku tego wieku. Nadal jednak pozostawiają po sobie ogromne straty materialne i nic nie wskazuje na to, że w bliskiej przyszłości nauczymy się skutecznie chronić przed tym niszczącym wszystko na swej drodze wiatrem.
źródło: www.twojapogoda.pl

TROPIKALNE ZADYMY

Cyklony tropikalne oraz tornada budzą grozę i fascynują zarazem. Klimatolodzy twierdzą, że globalne ocieplenie prowadzi do zwiększenia liczby katastrofalnych cyklonów tropikalnych na Ziemi. Jednak ostatnio naukowcy odkryli nieznane dotąd sprzężenie zwrotne – okazuje się, że huragany i tajfuny najwyraźniej hamują globalne ocieplenie.

• 2004.09.12. Niezwykle silny huragan.
Pustoszący Karaiby huragan Ivan opuścił Jamajkę i zmierza w kierunku Wysp Kajmańskich i zachodniej Kuby. Dotychczas przyczynił się do śmierci co najmniej 56 osób. Pod względem siły jest szóstym huraganem, jaki przeszedł nad Atlantykiem, odkąd zaczęto mierzyć siłę wiatru.
• 2004.07.19. Niemcy walczą z tornadem.
Burze i silny wiatr przypominające tornado przeszły w nocy z niedzieli na poniedziałek nad wieloma regionami Niemiec. Nawałnica połączona z gradobiciem i gwałtownymi podmuchami wiatru trwała ponad pół godziny. Straty ocenia się na kilkanaście milionów euro.
Cyklony tropikalne (w Ameryce i basenie Morza Karaibskiego zwane huraganami, a w Azji tajfunami) oraz tornada budzą grozę i fascynują zarazem. Cyklony osiągają prędkości dochodzące do 350 kilometrów na godzinę, powstają na oceanach i niosą około 2 miliardów ton pary wodnej tworzącej gęste chmury i ulewne deszcze. Z kolei tornada powstają nad lądem – wirujące chmury przypominają monstrualną trąbę, która może mieć nawet 1000 metrów wysokości, pędzić z prędkością 800 kilometrów na godzinę i przenosić na znaczne odległości duże budynki. Porwane źdźbła słomy mogą wybijać szyby i dziurawić karoserię aut.
• Latający ludzie i domy
W ciągu ostatnich 16 lat odnotowano kilka silnych huraganów, które statystycznie występują raz na 100 lat. W 1988 roku gigantyczny huragan Gilbert zaatakował Karaiby i zabił 350 tysięcy osób, a 750 tysięcy pozbawił dachu nad głową. Wiał z prędkością 320 kilometrów na godzinę – wyrywał drzewa z korzeniami i przewracał pociągi. Strefa deszczu rozciągała się na 1000 kilometrów. Straty oszacowano na 10 miliardów dolarów. W 1994 roku tajfun Fred zdewastował Chiny. Uznano, że był najgorszym tajfunem od 160 lat. Najtragiczniejszy w minionym stuleciu był jednak cyklon z 1970 roku, który z prędkością 240 kilometrów na godzinę uderzył w Bangladesz. Zabił około 300 tysięcy osób, a drugie tyle zmarło z głodu i w wyniku epidemii, którą wywołała zanieczyszczona woda oraz rozkładające się zwłoki ludzi i zwierząt. Potężnej, niszczycielskiej mocy huraganu doświadczyli również mieszkańcy Hondurasu. W 1974 roku cyklon nazwany Fifi zabił 11 tysięcy osób i zniszczył 600 tysięcy domów.
Tornada mogą unosić w powietrze samochody, a nawet budynki. Zdarzają się także przypadki porwania przez trąby powietrzne ludzi i zwierząt hodowlanych. Ogromne szczęście miała mieszkanka amerykańskiego stanu Kansas, którą w czerwcu 1958 roku tornado porwało z balkonu jej własnego domu, uniosło kilkanaście metrów w górę i przeniosło na odległość 18 kilometrów. Przeżyła cudem. Największe tornado w historii Europy, z 31 sierpnia 1997 roku, miało miejsce w Wielkiej Brytanii. Z powierzchni ziemi zmiotło wtedy m.in. fermę świń. Ogromny lej wessał kilkadziesiąt zwierząt, które odnajdywano potem porozrzucane w promieniu kilku kilometrów od farmy.
• Dlaczego i gdzie?
Silnie ogrzana woda oceaniczna paruje i unosi się ku górze, gdzie natychmiast jest schładzana. Różnica temperatur i skroplona para wodna przyczyniają się do powstawania gęstych chmur oraz wywołują ogromną ilość energii, która napędza rozwój huraganów. Im niższe ciśnienie panuje w oku huraganu, tym jest on gwałtowniejszy, a wiatry w jego wnętrzu silniejsze. Wieją najczęściej w strefie międzyzwrotnikowej, a zwłaszcza w północno-wschodniej części Pacyfiku, na obszarze zachodniej części Oceanu Atlantyckiego oraz na Karaibach.
Tornada zwane trąbami powietrznymi powstają w wyniku zderzenia ciepłego i wilgotnego powietrza napływającego z niskich szerokości geograficznych (np. znad Zatoki Meksykańskiej) z zimnymi i suchymi masami powietrza ze strefy podbiegunowej (np. z terenów Kanady). Emitowana energia tworzy z chmur potężne leje, które stopniowo opadają ku ziemi i tworzą gwałtownie wirujące słupy powietrza. Gdy taki huczący lej dotknie powierzchni gruntu, powoduje całkowite zniszczenia. Trąby powietrzne najczęściej występują nad Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. Mówi się tu nawet o tzw. alei tornad – 1600 kilometrów z północy na południe, 950 kilometrów ze wschodu na zachód, od Teksasu do Północnej Dakoty. Każdego roku w USA notuje się około 900 mniejszych lub większych tornad, co daje średnią aż trzech dziennie.
• Usuwają nadmiar dwutlenku węgla
Tropikalne wichury kojarzą się głównie ze szkodami, jakie wyrządzają. Najnowsze wyniki badań wykazują jednak, że cyklony hamują proces globalnego ocieplenia. Amerykańscy naukowcy z NASA odkryli ciekawe zjawisko, obserwując pomiary otrzymane z satelity SeaStar. Mierzy on barwę oceanu, dzięki czemu wiadomo, ile planktonu żyje w wodzie. W kilka dni po przejściu oka cyklonu przez powierzchnię oceanu jego wody zakwitają – nawet jeśli jest to jeden z najbardziej ubogich w morskie życie rejonów. Prawdopodobnie wir atmosferyczny zasysa wodę, a następnie na powierzchnię wydobywa wody z głębin, które są bogate w substancje mineralne – głównie w żelazo i fosfor. Te pierwiastki są niezbędne roślinom do życia, kiedy więc nagle pojawi się ich więcej, powierzchniowe warstwy wody „ożywają”. Wygląda na to, że cyklony tragiczne w skutkach dla ludzi są jednocześnie życiodajne dla oceanu.
• Skala Saffira-Simpsona
Siłę cyklonu mierzy się w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona opartej na pomiarze powodowanych zniszczeń skorelowanych z prędkością wiatru. Pierwszy stopień natężenia (prędkość wiatru 119-153 kilometry na godzinę) to minimalne zniszczenia roślin uprawnych i budynków, a czasami wyrwane krzewy i małe drzewa. Piąty, najwyższy stopień (osiągnął go ostatnio Ivan), o prędkości wiatru co najmniej 298 kilometrów na godzinę, stanowi potężną siłę niszczycielską – np. wiatr przewraca budynki jak domki z kart.
• Skala Fujita
Siłę tornad (czyli trąb powietrznych) mierzy się w sześciostopniowej skali Fujita, której nazwa pochodzi od nazwiska nieżyjącego już uczonego z Uniwersytetu w Chicago – specjalisty w dziedzinie meteorologii. Siła tornada mierzona jest według zniszczeń, jakie ono powoduje. Wielkość tornada nie jest wskaźnikiem jego gwałtowności – duże mogą być słabe, a małe niszczycielskie. Tornada koncentrują się na małym terenie, przez co mają średnio sześciokrotnie większą energię niszczenia niż huragany.
– Tornado F0 (zwane wichurą) – prędkość wiatru od 68 do 120 kilometrów na godzinę. Skutki: minimalne zniszczenia.
– Tornado F1 – prędkość wiatru od 121 do 179 kilometrów na godzinę. Skutki: zerwane dachówki, zepchnięte z drogi jadące samochody, przewrócone przyczepy kempingowe i zniszczone drewniane konstrukcje.
– Tornado F2 – prędkość wiatru od 180 do 251 kilometrów na godzinę. Skutki: zerwane dachy domów, wykolejone pociągi.
– Tornado F3 – prędkość wiatru od 252 do 331 kilometrów na godzinę. Skutki: wyrwane z korzeniami olbrzymie drzewa, zniszczone ściany i dachy dużych budynków.
– Tornado F4 – prędkość wiatru od 332 do 416 kilometrów na godzinę. Skutki: lokomotywy i wielkie, czterdziestotonowe ciężarówki unoszone są w górę jak zabawki, sieje ogromne zniszczenia.
– Tornado F5 (zwane niesamowitym) – prędkość wiatru od 417 do 511 kilometrów na godzinę. Skutki: wszystko zrównane z ziemią, samochody ciskane na odległość setek metrów, wyrwane z fundamentów całe budynki. Skutki takich tornad bywają porównywane do tych po wybuchu bomby atomowej.

To dotychczas nieznane zjawisko ma ogromne znaczenie dla klimatu. W procesie fotosyntezy plankton roślinny pochłania duże ilości dwutlenku węgla, potem obumiera i opada na dno. Po takim procesie nadmiar gazu jest niszczony, a to z kolei powoduje zmniejszanie efektu cieplarnianego. Prawdopodobnie globalne ocieplenie doprowadza do zwiększania liczby cyklonów tropikalnych na Ziemi, ale dzięki nim wyprodukowany przez ludzi nadmiar dwutlenku węgla jest usuwany – natura sama walczy z globalnym przegrzaniem atmosfery.
Dogonić trąbę
Dzięki komputerom i satelitom system wczesnego wykrywania huraganów wydaje się sprawny. Meteorolodzy są w stanie przewidzieć miejsce, w którym huragan dotrze do lądu, z dokładnością do około 200 kilometrów dla prognozy 24-godzinnej (prognoza na 48 godzin zwiększa błąd do 400 kilometrów). Jest więc czas na zabezpieczenie domów i ewakuację z zagrożonego terenu. Niestety, jak pokazują ostatnie doniesienia z rejonu Karaibów i Florydy, ofiary śmiertelne nie są wcale rzadkością (około 2 tysięcy zabitych na Haiti po przejściu Jeanne), a i strat materialnych nie da się uniknąć.
Dzięki tzw. radarowi Dopplera nadejście tornada można przewidzieć od 1977 roku. Niestety urządzenie wykrywa wirujące masy powietrza dopiero 30 minut przed ich uformowaniem.
Ivan i Jeanne
Obecnie nikogo nie dziwi zwyczaj nadawania huraganom ludzkich imion. Na ten pomysł wpadł w 1899 roku Australijczyk Clement Wragge. Jeden z cyklonów zbliżających się wtedy do północnej części stanu Queensland nazwał imieniem Anna (podobno tak miała na imię jego żona). Potem nazywał huragany imionami kobiet, których nie lubił. Zwyczaj ten, głównie za sprawą amerykańskich mediów, rozpowszechnił się po II wojnie światowej i trwa do dzisiaj – z tą tylko różnicą, że nadaje się również imiona męskie. Towarzystwo Meteorologiczne wydało oficjalne pozwolenie na nadawanie huraganom ludzkich imion dopiero w 1952 roku.
W niektórych stanach USA budynki są wyposażone w podziemne schrony wybudowane specjalnie na wypadek nadejścia tornada. Po komunikacie w radiu bądź telewizji ludzie mogą szybko się ukryć.
Radar wykrywający trąbę powietrzną skonstruowano dzięki danym dostarczonym przez ludzi – śmiałków zwanych tropicielami tornad. Do dziś w USA są osoby, które zbliżają się do wirujących lejów nawet na odległość dwóch kilometrów. Jeżdżą samochodami będącymi ministacjami meteorologicznymi i dysponują wysokiej klasy urządzeniami pomiarowymi. Dzięki temu można dokładnie poznać wysokość trąby powietrznej, jej prędkości czy też liczbę i wielkość porwanych przez nią przedmiotów.
źródło: wiadomosci.onet.pl

HURAGANY, CYKLONY & TAJFUNY - zjawiska budzące grozę a zarazem fascynujące

Huragany, cyklony i tajfuny to zjawiska, które budzą grozę i fascynują zarazem. Te tropikalne wichury osiągają prędkości dochodzące do 350 km/h. Zwykle powstają na oceanach i niosą około dwóch miliardów ton pary wodnej, tworzącej gęste chmury i ulewne deszcze. Mimo, iż można je przewidzieć, ciągle powodują ofiary w ludziach oraz ogromne straty materialne.

Wiatry to zjawisko atmosferyczne, występujące powszechnie zawsze i wszędzie - od lekkich podmuchów w pogodny dzień, po potężne tajfuny, huragany i trąby powietrzne. Mechanizm ich powstawania jest dosyć prosty. Generalnie jest to ruch powietrza, biorący się z różnicy ciśnień pomiędzy dwoma obszarami w przestrzeni. Ponieważ przyroda nie znosi stanów nierównowagi, zatem w obu strefach ciśnienie musi się wyrównać. Właśnie ruch powietrza ze strefy o wyższym ciśnieniu do strefy o niższym ciśnieniu to wiatr.Huragany, które swą nazwę zaczerpnęły od hinduskiego boga wiatrów Hurakana, określa się, zależnie od miejsca występowania cyklonami bądź tajfunami. Występują w tropikach, a zwłaszcza w północno-wschodniej części Pacyfiku oraz na obszarze zachodniej części Oceanu Atlantyckiego, a także na Karaibach. Ogrzana woda oceaniczna paruje, a następnie unosi się ku górze, gdzie błyskawicznie jest schładzana. Różnica temperatur oraz skraplana para wodna, tworzy gęste chmury oraz duże ilości energii, która napędza rozwój huraganów.. Huragany na półkuli południowej wirują w kierunku zgodnym ze wskazówkami zegara, natomiast na półkuli północnej odwrotnie. Siłę huraganu mierzy się w skali Beauforta lub Saffira-Simpsona. Tropikalne wichury zwykle trwają kilka dni, jednakże niekiedy pustoszą dane terytorium nawet przez tydzień.

Początkowo huragany oznaczano literami greckiego alfabetu. Kiedy jednak liter zabrakło zaczęto nadawać im imiona ludzkie. Zwyczaj ten zapoczątkował australijski meteorolog Clement Wragge, który wpadł na kontrowersyjny pomysł nazywania huraganów imionami znanych polityków. Pomysł ten znalazł swój finał w sądzie. Wówczas Clement postanowił nazywać huragany imionami żon polityków. Zwyczaj nadawania huraganom ludzkich imion uległ popularyzacji po II wojnie światowej - głównie za sprawą amerykańskich mediów - i trwa po dziś dzień. Jednak oficjalne pozwolenie na nadawanie huraganom ludzkich imion Towarzystwo Meteorologiczne wydało dopiero w 1952 r.

Do początków XX wieku w niektórych regionach świata huragany nazywano od imion świętych, których dzień przypadał wtedy, gdy zaobserwowano huragan. Od lat 50. przyjęto listy imion dla każdego regionu. Każda lista jest alfabetyczna i według niej nazywane są kolejne huragany w danym roku. Początkowo na listach znajdowały się tylko imiona żeńskie. Od 1979 r. w ramach równouprawnienia stworzono listy z żeńskimi i męskimi imionami występującymi na zmianę. Dziś dla rejonu Atlantyku istnieje sześć list, które używane są kolejno w ciągu sześciu lat. Jeśli zdarzy się wyjątkowo destrukcyjny huragan, jego imię jest wycofywane z listy i używane tylko na określenie tego jednego huraganu. Od 1954 z list wycofano w sumie 40 imion np. "Luis" (1996) i "Floyd" (1999).
Najczęściej huragany klasyfikuje się według skali Saffir – Simpsona. Jest to klasyfikacja pięciostopniowa. Poprzedza ją TROPICAL STORM o prędkości wiatru dochodzącej do 39-73 mil/godzinę

STOPIEŃ 1
Ucierpieć mogą przede wszystkim drzewa, pojazdy i przyczepy kempingowe, mola i pomosty nad wodą, łodzie i jachty. Nadmorskie drogi mogą zostać zalane. Wiatr: 74-95 mil/godzinę
STOPIEŃ 2
Wiatr może także zerwać dach, wyrwać drzwi lub okna domów. Od dwóch do czterech godzin przed nadejściem oka cyklonu zalane zostają tereny przybrzeżne i położone poniżej poziomu morza. Wiatr: 96-110 mil/godzinę
STOPIEŃ 3
Największe drzewa wyrywane są z korzeniami, przewracają się wszystkie billboardy, zrywanych jest wiele dachów. Tereny położone poniżej lub na poziomie morza zalewane są od trzech do pięciu godzin przed nadejściem oka cyklonu. Wiatr: 111-130 mil/godzinę
STOPIEŃ 4
Wyrywane są wszystkie drzewa i tablice ogłoszeń. Budynki mogą zostać bardzo poważnie uszkodzone. Woda może zalewać tereny nawet 3 m nad poziomem morza. Dolne piętra domów znajdują się pod wodą. Należy ewakuować mieszkańców wszystkich terenów położonych do 3 km od morza. Wiatr: 131-155 mil/godzinę.
STOPIEŃ 5
Zniszczonych zostaje wiele domów. Lżejsze wiatr unosi. Nie wytrzymują prawie żadne okna ani drzwi. Szyby pękają pod ciśnieniem wiatru. Woda może zalać tereny położone nawet do 5 m powyżej poziomu morza. Dolne piętra budynków zostają bardzo poważnie uszkodzone. Należy ewakuować mieszkańców w promieniu do 6 km Wiatr: powyżej 156 mil/godzinę

Najważniejszy dla zapewnienia bezpieczeństwa ludzi żyjących w obszarze zagrożenia huraganami jest system wczesnego ostrzegania. Dziś, dzięki komputerom, znakomitej łączności i satelitom problem huraganów wydaje się być rozwiązany. Żaden silniejszy wiatr nie ujdzie uwadze meteorologów, którzy analizując materiały nadesłane z kosmosu oraz od stacji badawczych wyprzedzają nadejście huraganów o co najmniej dobę, dając tym samym czas na zabezpieczenie domów i ewakuację z zagrożonego terenu. Niestety wiedza o nadejściu huraganu nie pozwala uniknąć strat materialnych przez niego wywoływanych, nie potrafimy jak na razie huraganów kontrolować, ani im zapobiegać.
źródło: www.mypolinfo.com

Zobacz tutaj potęgę i piękno żywiołu, który poznała Dominikana.
_________________
Dominikana
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga
Template spacevision v 0.3 modified by Nasedo. Done by Salseros

Forum dominikana

Dominikana wakacje, zdjęcia, informacje

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 10