Cala dominikana oberwie ale najwiecej poludniowe wybrzeze. Normalnie tak jest zadko , zazwyczaj narazona jest polnocna strona . Gdy bylem pierwszy raz na dominikanie pod koniec lat dziewiecdziesiatych widzialem jak "narozrabial" huragan "Andrew" , zerwane mosty zalane plantacje platanow. Domki biedniejszych dominikanczykow przestaly istniec...
Calosc potrwa jeszcze pare dni. Z tego co widze Dean ma juz kategorie 4 a posuwa sie caly czas nad woda , wiec jeszcze nabieze sily...
Dzisiaj o godzinie 9:30 czasu dominikanskiego fale zniszczyly czesc Maleconu w Santo Domingo. Prze chwila telefonowalam z zona , w Barahonie jeszcze sie nie dzieje nic . Narazie tylko pada
Wlasnie ogladam wiadomosci i dominikana dostala tylko troche ... Ale Jamajka , ktora lezy bezporsednio na trajektorii moze miec pecha . Dean ma w porywach teraz do 300 km/h i wyglada na to , ze przejdzie dokladnie przez nia. To moze byc tragedia....
czyli rozumiem zenku , ze wszystko u Was w porzadeczku - nie zdarzyla sie zadna tragedia? Cale szczescie... wlasnie ogladam BBC 24 i pokazuja Jamajke jak ludzie panikuja i szykuja sie na przybycie huraganu. Ojej....
wybieramy sie do Playa Dorada na poczatku grudnia, a wlasnie dowiedzialem sie ze w rejonach Dominikany szleje huragan (Noel chyba). Czy wiecie cos na ten temat, czy sa jakies zniszczenia? jestesy troche zaniepokojeni...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum