Wysłany: 25-11-2011, 22:19 JAK ZGINĄŁ HANS -FALCO- HÖLZEL, Dominikana
JAK ZGINĄŁ HANS „FALCO” HÖLZEL, Dominikana
Falco właśc. Johann (Hans) Hölzel (ur. 19 lutego 1957 w Wiedniu, zm. 6 lutego 1998 w Puerto Plata) – austriacki wokalista i muzyk.
Znany jako wykonawca utworów takich, jak Der Kommissar, Rock Me Amadeus, Jeanny czy Out Of The Dark.
Wiosną 1996 Falco przeniósł się na Dominikanę, gdzie zamieszkał w willi w Hazienda Resort w miasteczku Puerto Plata. Przez blisko dwa lata pracował nad nowym albumem, który pierwotnie miał nosić tytuł "Egoisten". Ciągle był niezadowolony z ostatecznego brzmienia nagrań, ulepszał je i zmieniał. Nie do końca wiadomo, czy płyta "Out of the dark (into the light)", jak ją ostatecznie nazwano, była zgodna z jego zamierzeniami, gdyż 6 lutego 1998 Falco zginął w wypadku. Około godziny 16.40 wjechał samochodem Mitsubishi Montero w rozpędzony autobus na szosie w Puerto Plata. Początkowo podawano, że był pod wpływem alkoholu, marihuany i kokainy, jednak później zostało to zdementowane. Był jedyną ofiarą tego wypadku.
Jak zapewne wielu z Was wie, Hans "Falco" Hölzel zginął w wypadku samochodowym w Puerto La Plata (Republika Dominikany) 6 lutego 1998 roku o 16:40 czasu miejscowego. Jednak nie była to "zwykła" śmierć. Jak mówią świadkowie, około godziny 16:00 Falco wyszedł z restauracji i udał się w kierunku swojego jeepa. Szedł się przespać przed drogą powrotną do domu, gdyż było dobrze widać że nie jest trzeźwy. O 16:38 jego samochód ruszył, powoli okrążył parking przed restauracją i nagle przyśpieszył gwałtownie, wjeżdżając na główną drogę. Sekundy potem rozległ się huk, dźwięk tłuczonego szkła i giętej stali. Wóz Falco został staranowany przez jadący 100 km/h autobus. Kierowca powiedział że nie miał szans zahamować. Świadkowie natychmiast podbiegli do wraku, ale Falco był już martwy. "Jego ciało było powykręcane i całkowicie zakleszczone" - to relacja jednego z ludzi, którzy widzeli wypadek. Raport z autopsji (dostępny tutaj) wykazał że w krwi Falco w chwili śmierci znajdowała się kokaina, duża ilość marihuany a także 1,5 promila alkoholu. Lekarz stwierdził że po takim mixie ludzie ledwo chodzą, nie mówiąc już o prowadzeniu samochodu. Poniżej macie dwa zdjęcia samochodu (Mitsubishi Pajero) Falco po wypadku, a także jedno zdjęcie autobusu który uderzył w jego wóz. Można się naocznie przekonać że nie miał szans na przeżycie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum